WAKACJE 2007
Na podsumowanie tegorocznych wakacji,
Z Wroclawia nasza trasa wakacyjna prowadzila do Krakowa, ostatniego etapu przed powrotem do Paryza.
Przerozne widoki i mile niespodzianki nas tutaj czekaly:
Wawel w nocnej szacie,
.JPG)
Zydowska dzielnica Kazimierz, zaroila sie od klimatowych kawiarenek, a w co niektorych, toalety maja design calkiem warty uwagi!
.JPG)
Wieliczka i jej nowe oblicze, wprawilo mnie w szok. Moja ostatnia tam wizyta odbyla sie co najmniej 20 lat temu, i ten okres wystarczyl, aby kopalnia soli przeksztalcila sie w nowoczena firme do zarabiania pieniedzy - powstaly sale bankietowe, restauracje, toalety, mozliwosc ekspedycji geologicznej, pewnie nie wymieniam wszystkich nowosci z braku pojecia o ich istnieniu. Czemu nie? Tylko tak nagle, gwaltownie, bez uprzedzenia... (20 lat to nie tak gwaltownie, nie?).
Obsluga super uprzejma i mila, wozkiem mozna sobie jezdzic po prawie calej kopalni.

Sasza nie opuszczal swego pojazdu pod prawie zadnym pretekstem.
.JPG)
Jedynym z wyjatkow byl lot samolotem.
maly fotoreportaz streszczajacy ich przebieg.
Zaczelo sie od tak wyczekiwanego WIELKIEGO WYDARZENIA w naszej rodzinie - jedynego slubu i wesela mojego Brata.
Po wrazeniach duchowych i doznaniach kulinarnych slynnej restauracji Perla, nastapil czas na doznania turystyczne.
Na pierwszym miejscu znalazl sie Wroclaw,
i Jatki z pomnikiem zwierzat rzeznych - troche to makabrycznie brzmi, ale rzezby sa malownicze i wkomponowaly sie w zaulek w sam raz.
Oprocz zwierztek, spotkalismy takze na ulicach Wroclawia przerozne krasnale (rzeźby zaprojektował Tomasz Moczek, absolwent wrocławskiej ASP), niektore leniwe i odpoczywajace na wroclawskich placach,
Z Wroclawia nasza trasa wakacyjna prowadzila do Krakowa, ostatniego etapu przed powrotem do Paryza.
Przerozne widoki i mile niespodzianki nas tutaj czekaly:
Wawel w nocnej szacie,
Zydowska dzielnica Kazimierz, zaroila sie od klimatowych kawiarenek, a w co niektorych, toalety maja design calkiem warty uwagi!
Wieliczka i jej nowe oblicze, wprawilo mnie w szok. Moja ostatnia tam wizyta odbyla sie co najmniej 20 lat temu, i ten okres wystarczyl, aby kopalnia soli przeksztalcila sie w nowoczena firme do zarabiania pieniedzy - powstaly sale bankietowe, restauracje, toalety, mozliwosc ekspedycji geologicznej, pewnie nie wymieniam wszystkich nowosci z braku pojecia o ich istnieniu. Czemu nie? Tylko tak nagle, gwaltownie, bez uprzedzenia... (20 lat to nie tak gwaltownie, nie?).
Obsluga super uprzejma i mila, wozkiem mozna sobie jezdzic po prawie calej kopalni.
Sasza nie opuszczal swego pojazdu pod prawie zadnym pretekstem.
Jedynym z wyjatkow byl lot samolotem.


Komentarze