A dziś trzyma nas w domu angina Saszy. Upiekłam ciasto, był lekarz, kupiłam lekarstwa, oglądamy filmy spod kołdry.
A miała być wycieczka na łono natury.
Nic to. Będzie następnym razem, kiedy wszelkie bakterie i wirusy dadzą za wygraną.
HP dzielnie kibicuje.
Komentarze