OBRAZKI Z BUDOWY


















Tutaj kiedys bedzie glowny hall szpitala.



















I znowu iskierki, tak jak na mojej poprzedniej budowie.



















A tutaj , ktorys z robotnikow, postanowil swietowac Walentynki juz od dzis, wycinajac w plastikowym zabezpieczeniu okna, te symboliczna forme.


I jeszcze smieszna anegdtotka z dzisiejszego dnia :
bardzo duzo polskich robotnikow tam spotykam.
Dzis, jakis waznie wgladajacy pan rozmawial przez telefon glosno po polsku. Kiedy przechodzilismy obok niego, zdazyl nam powiedziec "Bonjour" na co ja szybko "Dziendobry"!
Zaskoczony byl, ale przytomnie ladnie mi odpowiedzial "Dziendobry".

Ach i bylabym zapomniala, ze wychodzac dzis o nieprzyzwoicie wczesnej porze z domu,
pan zamiatajacy chodnik przed domem, zyczyl mi milego dnia.
No i byl mily. Poza popoludniem, kiedy to sprawdzilam na wlasnej skorze, ze opinia architekta, a na dodatek kobiety, jest malo warta dla "prawdziwych" budowlancow.

Komentarze

Anonimowy pisze…
Taaak...te równouprawnienie wprost poraża :)

i te serce jakies takie strasznie cieple sie mi wydaje...
Magda pisze…
Ivonku - No naprawde, zacofanie okropne! Oni chyba o zadnym rownouprawnieniu w zyciu nie slyszeli.
A serduszko, to i cieple i w miare romantyczne, bo i inna tworczosc kwitnie na budowie, bynajmniej wcale nie romantyczna ;-)

Popularne posty