WIESCI Z BUDOWY - DOUAI

Na wniosek glownej firmy, wczoraj na budowie odbyl sie Constat Contradictoire - "Stwierdzenie Sprzeczne" ( cos niezgrabnie to brzmi, pewnie wina tlumaczenia).
Pojechalismy w wielkim skladzie (az 3 osoby!), podzielilismy sie na 3 grupy, w kazdej grupie 1 architekt, 1 ekonomista, 2 przedstawicieli firmy. Budynek takze zostal podzielony na 3 poziome czesci.
I tak sobie biegalismy przez cale przedpoludnie po lokalach, sprawdzajac i potwierdzajac, ze firma nie moze pracowac, poniewaz inni ja w tym opozniaja.
Jak sie okazuje, takie praktyki sa powszechne, ale raczej stosowane juz jako ostatnia deska ratunku.
Najczesciej swiadczy to o tym, ze oddanie budowy nie odbedzie sie w przewidzianym terminie.

W tym przedsiewzieciu, z racji tego , ze znajduje sie na polnocy Francji, pracuje duzo Polakow. Wczoraj mialam okazje przysluzyc sie tlumaczeniem. Bardzo bylo mi milo., a pan elektryk, bardzo byl zdziwiony, ze tu ktos do niego po swojemu gada.

Takie gaszcze kabli mozna spotkac co krok. Wszystko ma sie zmiescic w sufitach.











Na pozegnanie, budynek blysnal do mnie swoja lustrzana okladzina. Taki kameleonik.








Dzien zakonczy sie w restauracji, korzystamy, ze sa ferie i Saszunia u Dziadkow sie wczasuje.
Zagadka : co bylo instrumentem, a juz nie jest, ale sluzy jako artystyczna dekoracja "U Guillauma"?

Komentarze

Popularne posty