DZWONEK
Jak co niedziela, jesli pogoda na to pozwla, bylismy na spacerku wzdluz nadbrzeznych bulwarow Sekwany. Co niedziele sa one zamkniete dla ruchu samochodowego i otwarte dla pieszych i roznego rodzaju pojazdow niezmotoryzowanych.
Sasza na swoim czerwonym rowerku uczy sie zasad ruchu drogowego. Za wszlka cene chce wprowadzic nowe reguly : jazde srodkiem jezdni sladem bialej linii!
Ze swoja kolesianka, Louane, zrobil przeglad techniczny rowerku.
Tylko przy dzwonku mial watpliwosci z wydaniem atestu.

.jpg)
.jpg)
.jpg)
Sasza na swoim czerwonym rowerku uczy sie zasad ruchu drogowego. Za wszlka cene chce wprowadzic nowe reguly : jazde srodkiem jezdni sladem bialej linii!
Ze swoja kolesianka, Louane, zrobil przeglad techniczny rowerku.
Tylko przy dzwonku mial watpliwosci z wydaniem atestu.

.jpg)
.jpg)
.jpg)


Komentarze
Przyznaje, że jest w tym kolarzu (czy aby tak się to pisze :)) jest jakaś urocza spójność. Młodzi ludzie i pasja poznawania świata. Najmocniej jednak zachwyciła mnie ta cudowna niewinna prostota: rowerek? ale fajny :) a co tutaj masz?
Może i niepotrzebnie wczytuje w myslach dialogi do tych obrazów ale jakoś nie potrafię się powstrzymać.
aaaaaaaaaaaa
tak poza tym to byłem tam w zeszłym roku i do teraz mam obraz nabrzeży Sekwany :)
Pozdrawiam Rapityn
I...zaluje, ze w zeszlym roku nie mielismy ze soba kontaktu.
No coz, moze, innym razem to spotkanie ;-)