NOC W MUZEUM

Dzis europejskie wydarzenie - Noc muzeow.

Zaliczylismy nader wyjatkowy program (biorac pod uwage, ze razem z Sasza) :
- Instytut szwedzki i wystawe klockow BRIO - Sasza przechodzi przez nastepna faze fascynacji tymi klockami, a poniewaz byly w wolnym dostepie, dziecko sie nam samo bawilo, a my moglismy sobie siedziec na dziedzincu i nic nie robic (!) tylko ogladac innych zwiedzajacych,
- Muzeum Historii Francji i rekonstrukcje Sredniowiecza pod tytulem "Noc rycerzy, dam i smokow"- a prostymi slowy pokaz sredniowiecznych rozrywek - koncert muzyczny, tance, pokaz tresury ptakow drapieznych czyli sokolnictwa ( dzieki WIKIPEDIA!) - moje dziecko zamiast podziwiac latajacych potulnie drapieznikow, ogladalo sobie kamyczki, przy czym spostrzeglismy sie, ze jest nad podziw komunikatywne i wiek mlody wcale mu nie przeszkadza w nawiazywaniu znajomosci z innymi malolatami,
- Muzeum Lowiectwa i pelno wypchanych zwierzat lub ich czesci ciala, zawieszonych na scianach lub przyzadow sluzocych do polowania. Tak prawde mowiac, to znalezlismy sie tam tylko dlatego, ze to na naszej trasie powrotnej, ale nie zaluje. Nie dlatego, ze interesuja mnie te martwe trofea, ale dlatego, ze budynek pieknie odnowiony (od dawna, byl juz w renowacji), detale, ze az slinka leci!

Komentarze

Popularne posty