NA RAZIE BEZ TYTULU / DATA WAZNOSCI TEKSTU POD ZNAKIEM ZAPYTANIA
Dawno juz nie czulam sie tak omdlewajaco. Zapomnialam o tym, jak to jest , kiedy swiat staje sie mdly i nieinteresujacy. Zapomnialam, jak to jest, kiedy do najmniejszego gestu trzeba poszukac w sobie jakiejs odrobiny woli i sily, ktora sie jeszcze gdzies kolacze. Zapomnialam, o tym bolu serca. Zapomnialam, o tym, kiedy rece sa tak roztrzesione, ze trudno cokolwiek utrzymac. O nogach , jak z waty. O lzach zalewajacych oczy, choc juz tyle razy przyzekalam sobie, ze nie bede taka slaba, ze wytrzymam i je przelkne. I bede isc dalej.
Ale zycie znow zlapalo mnie za reke, i znow usmiecha sie do mnie szyderczo , i znow zdarlo ze mnie ten sklecony plaszczyk naiwnosci i ufnosci, ktorym tak lubie sie otulac. Nie ma nic z tego. Nic z tego, w co tak bardzo chcialam wierzyc.
Nic.
Tylko ja , i moj smutek.
Jesli moglabym byc na dnie, jesli jestem juz na dnie, na co czekam, zeby sie od niego odbic? Co jeszcze jest mi potrzebne, zeby podjac decyzje? Przeciez nizej niz dno, nie bedzie juz niczego.
Ale zycie znow zlapalo mnie za reke, i znow usmiecha sie do mnie szyderczo , i znow zdarlo ze mnie ten sklecony plaszczyk naiwnosci i ufnosci, ktorym tak lubie sie otulac. Nie ma nic z tego. Nic z tego, w co tak bardzo chcialam wierzyc.
Nic.
Tylko ja , i moj smutek.
Jesli moglabym byc na dnie, jesli jestem juz na dnie, na co czekam, zeby sie od niego odbic? Co jeszcze jest mi potrzebne, zeby podjac decyzje? Przeciez nizej niz dno, nie bedzie juz niczego.


Komentarze
Pozdrawiam cieplo i jakby co to wiesz gdzie jest moj kawalek wirualnego domu... pukaj, zawsze mozna pogadac, tym bardziej, ze nic oprocz FR nas nie laczy! :))
pisz, gdybys potrzebowala sie wyplakac w ramie.sciskam mocno i pamietaj, ze co nas nie zabije, to nas wzmocni.
buzia kochana M. :*
jesli nie, to prosze odezwij sie na moj mail:
ivonek78@gmail.com
Ale niestety za każdym razem boli, czasem nawet mocniej.
Magdarinou, masz wiele ramion, które tylko czekają żeby Cię utulic, żeby choć na chwilkę pomóc Tobie. Każda z tych osób przesyła Ci wirtualnie dobra energię, przyjmij ją, proszę. Będzie lepiej.
Wiesz, może się tak wydawać, że wszyscy wokół sobie żyją - jakoś - a Tobie jest źle. Ale tak nie jest. Każdy z nas przeżywa swoje smutki, załamania, mniejsze, większe. Tylko nie zawsze to widać. Zawsze warto mieć nadzieję. A jak jest źle, to cóż, moze być już tylko lepiej.
Uściski.
Wszystko, o czym napisalyscie jest wazne i sluszne , dobrze moc to przeczytac, nie czuc sie samotnym, przyjac Wasze pozytywne mysli i usciski.
To byla chwila zalamania. Jak kazda chwila mija. Przypuszczam, ze piszac publicznie o swoich dolach, podswiadomie czekalam na jakas pomoc. Przypuszczam tez, ze samo pisanie o czyms co boli, jest juz lekarstwem samym w sobie.
Dziekuje, ze wysluchalyscie, ze pomoglyscie, ze bylyscie.
Usciski dla wszystkich
:-*