WIOSNA

Calkiem przypadkowo, pierwszy sloneczny i raczej cieply dzien w Paryzu, zbiegl sie z przedstawieniem w Teatrze Miejskim, dwoch kreacji kanadyjskiej choreografki Marie Chouinard : "Popoludnie fauna" i "Swieto wiosny".
Spektakl byl niesamowity. Zapierajacy dech.
Trudno sobie wyobrazic ciala tancerzy, tak idealnie wspolgrajacych z towarzyszaca muzyka Debussy i Strawinskiego. Ale nie tylko muzyka klasyczne tworzyla tlo dla gry cial. Szelest szybkich i nerwowych ruchow olowka po papierze, nadal ruchom tancerzy wyjatkowo zywiolowego wizerunku.
Ten dynamiczny i pulsujacy taniec, upodabniajacy ich do pierwotnych organizmow, budzacych sie do zycia i swietujacych jego tajemnice, byl urzekajacy.
Artystka stworzyla inny, basniowy wymiar, zlapala nas w swa siec , oplotla niczym pajak, w te czarodziejska taneczna nic.

Komentarze

Popularne posty