ALTERNATYWA
W lozku, juz gotowy do spania, wieczorne pozegnania z Tatusiem zakonczone, Sasza domaga sie :
- Mama, przyjdz!
- Mama, prosze!
- Ale ja chce teraz! - jego niecierpliwosc wzrasta, w miare jak przedluzam moment przyjscia, zajeta forowaniem na NK.
W ostatecznosci krzyczy :
- Przyjdz, bo jak nie to ja do Ciebie przyjde! - slysze, jak chichocze z radosci, zakopany w koldrze po uszy.
- Mama, przyjdz!
- Mama, prosze!
- Ale ja chce teraz! - jego niecierpliwosc wzrasta, w miare jak przedluzam moment przyjscia, zajeta forowaniem na NK.
W ostatecznosci krzyczy :
- Przyjdz, bo jak nie to ja do Ciebie przyjde! - slysze, jak chichocze z radosci, zakopany w koldrze po uszy.


Komentarze