STEROTYPY

Chcialabym dac Saszy wychowanie jak najbardziej pacyficzne i neutralne.
Nie chce , aby byla w nim agresja.
Nie chce, aby wchodzil w zycie , majac juz wyrobione schematy i etykiety.
Mysle , ze bedac dorastajac i dojrzewajac, dzieki swemu wolnemu punktowi widzenia, bedzie mogl wyrobic swoje osobiste opinie.
Nie chce, aby byl rasista.
Nie chce,aby byl homofobem.
Nie chce,aby byl macho.

Jednak , dzis zdalam sobie sprawe,ze nie jest to latwe zadanie, i ze, w dodatku to ja sama, wdrazam mu te sterotypowe poglady (idées reçues)...

Po pierwsze : Lalki
W poniedzialek i we wtorek to mnie przypadlo w udziale odprowadzenie go do przedszkola po swiatecznych feriach.
Bardzo chcial wziasc ze soba swoje autko, biale BMW, aby pokazac je dzieciom i wychowawczyni.
Ta ostatnia zareagowala naturalnie i edukacyjnie.
Natomiast , kiedy pokazywal to cudo swojej kolezance, E., z moich ust wyrwalo sie takie bzdurzysko:
Dziewczynki wola bawic sie lalkami!
I dopiero wieczorem zdalam sobie sprawe z konsekwencji mojej lekkomyslnosci, kiedy to Sasza sam stwierdzil, ze ja jestem dziewczynka i , ze nie lubie sie bawic autkami....

Po drugie: Rozowe skarpetki
Do jego klasy zaczela uczeszczac coreczka naszych znajomych. Odprowadzaja ja wspolnie cala rodzina : tato, mama, a we wtorek rowniez brat. W klasie Saszy, dzieci sa podzielone na grupy, kazda grupa wyroznia sie innym kolorem. Mala S. Nalezy do grupy rozowej. We storek miala takze we wlosach rozowa gumke (co bylo dla mnie niewiarygodne, poniewaz cala rodzina ubiera sie zawsze na czarno). No i ja znowu niefortunnie palnelam, ze rozowy kolor jest dla dziewczynek. Najwidoczniej tato S. nie podzielal ze mna tego pogladu, poniewaz poprosil swojego synka :
S., pokaz Saszy, jakie masz skarpetki.
No i S. Odslonil nogawki swoich jeansow i moim zdumionym oczom ukazaly sie R O Z O W E skarpetki.
Triumfujac nad moja glupota, tato S. bezlitosnie moralizowal :
Rozowy kolor jest nie tylko dla dziewczynek, prawda Magda?
Zabraklo mi odwagi i pomyslu na blyskotliwa replike typu :
Oczywiscie, jak najbardziej.

Po trzecie : Przemoc
Od kiedy zaistniala potrzeba, tzn, od czasow kontaktow Saszy z innymi brzdacami w piaskownicy, uczymy go, ze nie nalezy bic. To byla nasza kategoryczna postawa.
Od kiedy zaczal chodzic do szkoly, zaczely sie skargi, ze P. i K. (kolezanki z klasy) bija go. Zwrocilismy na to uwage jego wychowawczyni, ktora potwierdzila i powiedziala, ze bedzie pilnowac. Wytlumaczylismy Saszy, zeby sie z nimi nie bawil, zeby w razie potrzeby mowil o tym (skarzyl/donosil) wychowawczyni.
Opowiedzielismy rowniez o tym jego bylej niani, jej mezowi i synowi. Na co zgodnie orzekli, ze Sasza ma oddawac wszystkie kuksance, jakie dostaje od swych malych kolezanek. Nawet R., syn niani, pokazal mu, jak sie bic.
Chodzi o to, ze Sasza jest nieagresywny i nie umie bic, ani nawet nie ma odwagi uderzac, poniewaz tak skutecznie zabranialismy tych gestow. Powiedzmy, ze dziecko nasze , bylo wychowywane w jakims idealnym i kochajacym go kontekscie. Niestety swiat szkoly okazal sie mniej idylliczny i pacyficzny. Dzieci sa agresywne, a wychowawczyni i jej dwie pomocnice, to za malo, aby czuwac nad tym stadkiem malych piranii.
Z braku pozytywnych wynikow proby pokojowego rozwiazania konfliktu i z obawy przed wizja mojego synka , jako ofiary mniejszych od niego dziewczynek, pozwalamy mu teraz, w razie kiedy P. i K. Go bija/szturchaja/popychaja, bronic sie w ten sam sposob.

Taka oto metoda, zycie postanowilo nauczyc nas realizmu.

Konkluzja
Z cala pewnoscia najlepiej wychodzi mi wpajanie Saszy, ze w kuchni jest miejsce dla wszystkich, a nawet od czasu do czasu dla kobiety oraz to, ze mamusie chodza w kozakach na obcasach.

Komentarze

Anonimowy pisze…
i jaka prawde tu dzis napisalas, to ty chyba nawet nie wiesz!!!amen dla twoich przemyslen...ale nie martw sie, nie jestes sama w tym bladzeniu doroslych :)
Magda pisze…
A, to dziekuje za moralne wsparcie.
Zawsze lepiej, wiedziec, ze jest nas wiecej ;-)
Powiedzenie, ze doswadczenie zdobywa sie metoda prob i bledow, nabiera nagle calego wymiaru.
Chetnie korzystam takze z Twoich refleksji! I z przyjemnoscia czytam.

Popularne posty