WIDZIANE NA BUDOWIE

Wczoraj mialam wielki zaszczyt byc na "mojej" budowie.
Prace posuwaja sie w tempie rekordowym.
A moze tak tylko mi sie wydaje, przeciez nie mam zadnego innego porownania.
W kazdym razie, z kazda moja wizyta odkrywam wielkie i szybkie postepy.
Wolne do tej pory przestrzenie zapelniaja sie co rusz to szkieletami sluzacymi do obrobki prania, to plytkami podlogowymi, to sciankami dzialowymi albo sufitami podwieszanymi.
Coraz mniej widac techniki. Skomplikowane labirynty wszystkich przewodow znikaja.
Coraz wiecej zaczyna sie pojawiac wykonczen.
To troche wspiera na duchu.


Od smigla!














Komin!


















Pustak.












Komentarze

Popularne posty