WIESCI Z BUDOWY

Im wiecej pracy, tym wiecej stresu.
Nie tak sobie wyobrazalam ten rok.
Fakt, ze interesujaca, ale czy to jest cena do zaplacenia.


Saszy praktycznie nie widzialam od 2 tygodni.

Czy to sie oplaca?

Mysle sobie, ze nadrobie zaleglosci w czasie wee-endu lub wakacji, a jak przyjdzie co do czego, to zawsze cos sie zagmatwa.

Oczekujac na zbawienne rozwiazanie dylematu, troche zdjec z wczorajszej wyprawy.






















Tak wygladaja schody bez szalunku.





















Dzielo sztuki zawieszone w prozni przyszlej "Pralni".


















Patio juz praktycznie skonczone. Brakuje "ogrodu".

















Szyby w oczekiwaniu na wstawienie.

Komentarze

Popularne posty