PRADY

Bardzo czesto zdarza mi sie, ze czuje sie calkowicie bezsilna wobec wydarzen, bez jakiejkolwiek mozliwosci interwencji, bes zadnego wplywu na to co sie dzieje.
Jakby ktos kpil sobie z tego, ze jestem obok i , ze rowniez moge miec swoje zdanie.
To nieliczenie sie z moimi opiniami, odczuciami, oczekiwaniami, sklada sie wlasnie na to uczucie bezsilnosci.
Taka pasywnosc i biernosc, ze juz czasem lepiej byloby z wlasnej woli poddac sie temu nurtowi i dac sie poniesc. Bo przeciez , stanie sie tak, nawet jesli bede sie domagac, aby mnie wzieto pod uwage.
Jak to zrobic, aby byc czescia nurtu, a nie bezwolnym ciezarem, kolyszacym sie na powierzchni.
Jak zrobic, aby miec w sobie sile? Jak zrobic, aby wierzyc w siebie?
Moze juz za pozno na zmiany, moze to jest moja rola...
Eeee, cos nie bardzo sie moge z tym pogodzic.

Komentarze

Popularne posty