WCZORAJ
Wieczorem po kapieli, Saszunia na golaska wyladowal na lozku, bawiac sie w chowanego pod koldra. Niezorganizowana mama, zapomniala o pieluszce.
Nie przeczuwajac nic zlego , w czasie gdy glowke mial pod koldra, poszlam do drugiego pokoju po zapomniana pieluszke. 5 metrow dalej.
I nagle slysze placz.
Cala w strachu spiesze sie z powrotem. Saszunia szlocha, wygladajac spod koldry.
Pytam sie, dlaczego placze. Na co Saszunia odpowiada :
- Mama sobie poszla i Saszunia zostal sam.
Jak to sie nazywa?
Nie przeczuwajac nic zlego , w czasie gdy glowke mial pod koldra, poszlam do drugiego pokoju po zapomniana pieluszke. 5 metrow dalej.
I nagle slysze placz.
Cala w strachu spiesze sie z powrotem. Saszunia szlocha, wygladajac spod koldry.
Pytam sie, dlaczego placze. Na co Saszunia odpowiada :
- Mama sobie poszla i Saszunia zostal sam.
Jak to sie nazywa?


Komentarze