Niedziela




Do Paryza zawitala dlugo oczekiwana wiosna!
Parki zapelnily sie dziecmi i ich rodzicami, tarasy kafejek wypelnione po brzegi, brzegi Sekwany otwarte dla pieszych, rowerow, wrotek i innych niezmotoryzowanych pojazdow.
Nie uszlismy tej fali chetnych pierwszych cieplych powiewow wiatru i promieni slonca.
Cala niedziela spedzona na spacerach, od jednego parku do drugiego, w poszukiwaniu wolnej lawki i zacisza, aby Saszunia mogl dokonczyc swa sieste poobiednia.
Tak nam dobrze szlo to czuwanie nad jego snem, ze obudzil sie dopiero o 18.30.
Lekko wycienczony.
Wypil dwie butelki mleka i sioczek.
Wiosna ma na niego dobry wplyw!

Komentarze

Anonimowy pisze…
Magdarynko,


uwielbiamy Twoj blog!!!
Z niecierpliwoscia oczekujemy na nastepne historie.

pozdrawiamy,
Jo+Ola
Anonimowy pisze…
Magdarynko,

uwielbiamy Twoj blog.
czekamy na wiecej!!

Popularne posty