Dla Taty

To ze, nie uzupelniam systematycznie tych stron, oczywiscie nie oznacza, ze nic sie nie wydarza.
Raczej mozna powiedziec, ze jest sporo nowosci, a zbyt malo czasu aby je utrwalac, piszac o nich.
Czy pracujace mamy, maja zawsze tak malo czasu, ze 24 godziny zdaja sie niewystarczajace?...
Czy nie ma na to jakiegos sposobu?

No coz, z braku odpowiedzi na to pytanie ( lub w jej oczekiwaniu),
przytocze ostatnie nabytki jezykowe Saszki.

Dzis rano, w kuchni, w oczekiwaniu az mleczko na sniadanko sie zagrzeje, Sasza zrobil sobie
(a moze to bylo pod moim adresem? ) generalna powtorke swojego slowniczka :

babi - woda
papi - mleko
bede - chleb

Poczym mleczko sie juz zagrzalo i wrocilismy do cieplego lozka, aby mogl spokojnie skonsumowac swoje sniadanko.

Ach, zapomnialabym, ze dzis Sasza obchodzi swoje 21 miesiecy!

Ostatnio uswiadomilam Philippowi, ze wszechswiat zmienil sie od czasu narodzin Saszy-Gabriela.

Zmienil sie poniewaz cos musialo sie w nim skurczyc,

aby powstalo w nim miejsce dla nowego przybysza.

Prawda, ze to jest logiczne?




Komentarze

Popularne posty