O TYM , JAK SIE PRZEPROWADZALISMY

Mamy nowy dom, nasz na kilka następnych lat. Jest jeszcze pełen niezagospodarownych miejsc, nierozpakowanych pudeł. Jeszcze nieoswojony, ale stopniowo dojdziemy do porozumienia.
Przeprowadzka była wyczerpująca, na szczęście mieliśmy sprawną pomoc i co najwygodniejsze, to windę meblową . Dzięki niej nikt nic nie znosił ani wnosił po schodach. Cały nasz dobytek, ładowany przez okno na platformę, zjeżdżał cztery piętra a następnie odbywał tę samą podroż w przeciwną stronę.
Jak ktoś to trafnie określił, taka winda czyni przewoźnika najszczęśliwszym człowiekiem pod słońcem.

A takie były etapy przeprowadzania się :

Pełny pokój

Windowanie w dół


Pusty pokój


Windowanie do góry


Zdjęć nowego lokum brak, gdyż ogólnie panujący chaos zniechęca do uwieczniania tych chwil.

Komentarze

Anonimowy pisze…
Gratuluję nowego lokum:-) Oby żyło sie Wam wszystkim wygodnie, a nade wszystko szczęśliwie!

Ewa T.
Magda pisze…
Dziekuje Ewo! najwazniejsze to szczesliwie :-)

Popularne posty