J-10
Niespodziewanie wkroczylismy w okres wakacyjny!
Lato w tym roku nie moze sie zdecydowac na pelne rozwiniecie swych urokow, przez co jestesmy calkowicie zdezorientowani. Mozna calkiem spokojnie sobie wyobrazic poczatek jesieni, na przyklad.
W zwiazku z tym, bylo dla mnie ogromna niespodzianka, ze w sobote odbylo sie zakonczenie roku szkolnego. Z wysokosci naszych okien moglam sledzic takowe wydarzenie (mamy piekny widok na szkolne boisko!).
Jednoczesnie okazalo sie, ze nalezy zorganizowac dla Saszy pierwsza czesc urodzinowych obchodow, poniewaz Dziadkowie wyjezdzaja do Polski i nie bedzie ich tutaj w lipcu.
Wiec zmobilizowalam sie bardzo i zrobilam urodzinowy podwieczorek, z prawdziwym urodzinowy tortem w ksztalcie pociagu.
Saszunia szczesliwy gasil swieczki, jedlismy "pociag" i pilismy Champomy.




Komentarze