PRZESTEPCZYNI
W zyciu nalezy wszystkiego doswiadczyc.
Tak sie mowi.
I tak tez zycie zdecydowalo, ze mnie dzis doswiadczy.
Jak co piatek odebralam w biurze moja dostawe warzyw i owocow , i w czasie przerwy obiadowej odwiozlam pelna torbe do domu.
Poruszam sie od ponad roku na rowerze i bardzo mi z tym dobrze.
Moja codzienna trasa z domu do biura zabiera mi 5 minut.
Zgadzam sie, ze jest to smiesznie krotka odleglosc, ale zaoszczedzam 5 minut marszu a jednoczesnie dostarczam mojemu lekko choremu biodrowi nieodzwonej dawki ruchu.
Przejezdzam codziennie przed urzedem miejskim mojej dzielnicy. Ruch samochodowy jest zabroniony na ulicy przed nim, wiec stala sie placem zabaw i gier dla dzieci.

Tak sie mowi.
I tak tez zycie zdecydowalo, ze mnie dzis doswiadczy.
Jak co piatek odebralam w biurze moja dostawe warzyw i owocow , i w czasie przerwy obiadowej odwiozlam pelna torbe do domu.
Poruszam sie od ponad roku na rowerze i bardzo mi z tym dobrze.
Moja codzienna trasa z domu do biura zabiera mi 5 minut.
Zgadzam sie, ze jest to smiesznie krotka odleglosc, ale zaoszczedzam 5 minut marszu a jednoczesnie dostarczam mojemu lekko choremu biodrowi nieodzwonej dawki ruchu.
Przejezdzam codziennie przed urzedem miejskim mojej dzielnicy. Ruch samochodowy jest zabroniony na ulicy przed nim, wiec stala sie placem zabaw i gier dla dzieci.

Dzisiejszego popoludnia byla takze nieprzejezdna dla rowerow, gdyz zielone szkolki urzadzaly tam nauke jazdy na wrotkach.
Poniewaz nie moglam przejechac po szosie, skorzystalam z szerokiego chodnika, ktory otacza te uliczke z kazdej strony.
Jechalam powoli, omijajac pieszych i gapiow, gdy nagle uslyszalam za soba zawolanie "Madame!". Zdziwiona zwolnilam i zatrzymalam sie. Podeszla do mnie kobieta z nieprzyjemnym wyrazem zla na twarzy, otworzyla torebke i wyjela z niej opaske z napisem "POLICJA".
Powiadomila mnie, ze popelnilam przestepstwo jadac po chodniku i poprosila o moj dowod osobisty, aby sprawdzic moja osobe w policyjnej bazie danych. Jej kolezanka, ktora pojawila sie obok spisala mandat na 90 euro, oddala dowod osobisty i skonczyla ze mna zalatwiac sprawe. W miedzyczasie dwie inne osoby spotkal ten sam , co i mnie los.
I nie moge sie do tej pory pogodzic z ta niesprawiedliwoscia, kotra mnie dotknela.
Juz sie wyplakalam, zeby dac upust emocjom.
Juz o wszystkim opowiedzialam, komu sie dalo, ale jeszcze nadal czuje, ze mnie skrzywdzono i ze nie zasluzylam na moj pierwszy w zyciu mandat za te wlasnie jazde po chodniku.
Moje wlasne dziecko wysluchalo uwaznie relacji z tej przygody.
I samo z siebie, bez zadnych moich aluzji, znalazlo mi rozwiaznie :
- Moglas zejsc z roweru i isc obok.
No moglam!
Poniewaz nie moglam przejechac po szosie, skorzystalam z szerokiego chodnika, ktory otacza te uliczke z kazdej strony.
Jechalam powoli, omijajac pieszych i gapiow, gdy nagle uslyszalam za soba zawolanie "Madame!". Zdziwiona zwolnilam i zatrzymalam sie. Podeszla do mnie kobieta z nieprzyjemnym wyrazem zla na twarzy, otworzyla torebke i wyjela z niej opaske z napisem "POLICJA".
Powiadomila mnie, ze popelnilam przestepstwo jadac po chodniku i poprosila o moj dowod osobisty, aby sprawdzic moja osobe w policyjnej bazie danych. Jej kolezanka, ktora pojawila sie obok spisala mandat na 90 euro, oddala dowod osobisty i skonczyla ze mna zalatwiac sprawe. W miedzyczasie dwie inne osoby spotkal ten sam , co i mnie los.
I nie moge sie do tej pory pogodzic z ta niesprawiedliwoscia, kotra mnie dotknela.
Juz sie wyplakalam, zeby dac upust emocjom.
Juz o wszystkim opowiedzialam, komu sie dalo, ale jeszcze nadal czuje, ze mnie skrzywdzono i ze nie zasluzylam na moj pierwszy w zyciu mandat za te wlasnie jazde po chodniku.
Moje wlasne dziecko wysluchalo uwaznie relacji z tej przygody.
I samo z siebie, bez zadnych moich aluzji, znalazlo mi rozwiaznie :
- Moglas zejsc z roweru i isc obok.
No moglam!


Komentarze
Ucalowania, Sawicka02