W NOWYM ROKU MMXI
Mialam zamiar jeszcze tak pomilczec z kilkanascie dni, zamknac sie sama w sobie i udawac , ze przeciez nic sie nie stalo.
Jednak, okazuje sie , ze prawda nie cierpi ukrywania. Musi wyjsc na jaw.
Zaczal sie nowy rok.
Zaczal sie tak jakos pomimo mojej woli. Pominal mnie calkowicie.
Chcialam zatrzymac czas zapadajac w ostatni dzien starego roku na ciezka chorobe zwana potocznie grypa, jednakze moj przeswietny plan spalil na panewce.
Grype musialam przejsc. A nowy rok nie czekal na moje wyzdrowienie i po prostu nastal.
Nie zdazylam pozegnac starego , poniewaz zapadlam w sen. Zimowy. Hanba calkowita.
Obudzilam sie juz w nowym, a na swiecie wciaz tak samo.
Moja pociecha sa trzy dni zwolnienia, ktore wyplakalam u lekarza. Mam wrazenie, ze zyje sobie w innym wymiarze. Jakie to dziwne, kiedy nie jest sie w pracy, dzien wydaje sie taki dlugi. Mozna ugotowac rosol. Mozna zrobic "jelly". Mozna posprzatac w mieszkaniu i porzadek w szafie zrobic. I lekcje odrobic z dzieckiem po szkole.
Czy mam jakies postanowienia na ten nowy rok? Czy zrobilam jakies podsumowania starego?
Nie, nie chcialam robic, nie zdazylam. Byc moze jedno i drugie.
A co do zyczen?
Czego zyczyc w 2011?
Moze , aby na swiecie bylo wiecej tolerancji?
Moze , aby ludzie byli dla siebie bardziej przyjazni?
Aby dzieci byly szczesliwe, a dorosli otaczali je nalezyta opieka i miloscia.
... i niech juz dostane kontrakt na okres nieokreslony w mojej firmie!
Jednak, okazuje sie , ze prawda nie cierpi ukrywania. Musi wyjsc na jaw.
Zaczal sie nowy rok.
Zaczal sie tak jakos pomimo mojej woli. Pominal mnie calkowicie.
Chcialam zatrzymac czas zapadajac w ostatni dzien starego roku na ciezka chorobe zwana potocznie grypa, jednakze moj przeswietny plan spalil na panewce.
Grype musialam przejsc. A nowy rok nie czekal na moje wyzdrowienie i po prostu nastal.
Nie zdazylam pozegnac starego , poniewaz zapadlam w sen. Zimowy. Hanba calkowita.
Obudzilam sie juz w nowym, a na swiecie wciaz tak samo.
Moja pociecha sa trzy dni zwolnienia, ktore wyplakalam u lekarza. Mam wrazenie, ze zyje sobie w innym wymiarze. Jakie to dziwne, kiedy nie jest sie w pracy, dzien wydaje sie taki dlugi. Mozna ugotowac rosol. Mozna zrobic "jelly". Mozna posprzatac w mieszkaniu i porzadek w szafie zrobic. I lekcje odrobic z dzieckiem po szkole.
Czy mam jakies postanowienia na ten nowy rok? Czy zrobilam jakies podsumowania starego?
Nie, nie chcialam robic, nie zdazylam. Byc moze jedno i drugie.
A co do zyczen?
Czego zyczyc w 2011?
Moze , aby na swiecie bylo wiecej tolerancji?
Moze , aby ludzie byli dla siebie bardziej przyjazni?
Aby dzieci byly szczesliwe, a dorosli otaczali je nalezyta opieka i miloscia.
... i niech juz dostane kontrakt na okres nieokreslony w mojej firmie!


Komentarze
No i zdrowia. Miłości. Przyjaźni. Marzeń. I czego tylko chcesz. Jo.
I wiem, ze rozumiesz, ze sprawa CDI, nie jest najwazniejsza, ale chyba najbardziej symboliczna :-)