KWESTIA TORU

Zapadlam sie calkowicie. Zadnego wplywu na moj czas i na zycie nie mam. Daje sie poniesc tej fali, ktora juz wcale nie przypomina fali, ale raczej tsunami.
Chorobska mnie jakies dopadaja z roznych i nieoczekiwanych stron. To jakas grypa. To jakas alergia.
Zmiana w pracy. Nowa ekipa, nowy projekt na nowym programie komputerowym. Zmiana miejsca pracy.
Do tego jakas apatia i brak ogolnej checi. I ogolne poczucie smutku, trudne do zlokalizowania.
Jakos ten nowy rok nie chce wpasc na wlasciwe tory. Albo tory niewlasciwe, albo rok nieodpowiedni.

Komentarze

Majlook pisze…
Mam to samo... i nie wiem jak sie zabrac za sama siebie, najchetniej to bym przespala to moje zycie.. no ale sie nie da! Trzymaj sie dzielnie!
Magda pisze…
Oooo, dziekuje za wsparcie :-) Ty tez sie trzymaj i nie zasypiaj ;-)
Majlook pisze…
ja nie spie, spoko loko, ja tylko lubie sobie pomarudzic :DD

Popularne posty