KWESTIA KRESKI
Nie myslalam, ze mnie to kiedys spotka, ale coz, trzeba miec odwage stanac twarz w twarz z postepem techniki.
Koniec mojej nauki zbiegl sie z poczatkami powszechnego uzywania programow komputerowych do rysowania.
Uczylam sie go patrzac, jak to robia inni, prawie 12 lat temu.
Z wielkim entuzjazmem swiezo upieczonego pracownika i architekta.
Dzis czuje sie wlasnie, tak jak wtedy, a moze nawet gorzej. Glowa nie jest juz taka pusta i chetna wypelniania. Skonstruowalam sobie w niej logiczny sposob funkcjonowania, ktory od 12 lat bardzo mi sluzyl, sprawdzal sie i nie kolidowal z funkcja myslenia.
Chce przez to powiedziec, ze nie potrzebowalam zastanawiac sie jak dotrzec do celu. Zastanawialam sie , jaki ten cel ma byc.
Dzis ta misterna konstrukcja lezy w gruzach.
Nauka zaczyna sie od nowa.
Nowy program do opanowania, nowa logika zbijaja mnie calkowicie z tropu.
Cel jakis nieosiagalny, daleko na szczytach ukryty w nieprzeniknionych oparach.
Moim aktualnym problemem jest jak cos narysowac...
Koniec mojej nauki zbiegl sie z poczatkami powszechnego uzywania programow komputerowych do rysowania.
Uczylam sie go patrzac, jak to robia inni, prawie 12 lat temu.
Z wielkim entuzjazmem swiezo upieczonego pracownika i architekta.
Dzis czuje sie wlasnie, tak jak wtedy, a moze nawet gorzej. Glowa nie jest juz taka pusta i chetna wypelniania. Skonstruowalam sobie w niej logiczny sposob funkcjonowania, ktory od 12 lat bardzo mi sluzyl, sprawdzal sie i nie kolidowal z funkcja myslenia.
Chce przez to powiedziec, ze nie potrzebowalam zastanawiac sie jak dotrzec do celu. Zastanawialam sie , jaki ten cel ma byc.
Dzis ta misterna konstrukcja lezy w gruzach.
Nauka zaczyna sie od nowa.
Nowy program do opanowania, nowa logika zbijaja mnie calkowicie z tropu.
Cel jakis nieosiagalny, daleko na szczytach ukryty w nieprzeniknionych oparach.
Moim aktualnym problemem jest jak cos narysowac...


Komentarze
A w chwilach zwątpienia pamiętaj masz cudowną rodzinkę, przyjaciół i znajomych. To jest ważne.
Pozdrawiam i trzymam kciuki za sukcesy! Dużo zdrowia piękna Magdarynko:)!!Jo.
A propos jednego z komentarzy: "Magdarynka" - tak moje dziecko mówiło na mandarynkę:)