MOJ FAN-KLUB
Na Mikolajki, ktore obchodzimy wbrew tutejszej niewiedzy, dostal Sasza film animowany, o ktorym juz od dawna mi mowil.
Bohaterem jest chlopczyk, ktory dzieki niezwyklemu "zegarkowi" moze przybierac jedna z dziesieciu postaci kosmitow.
- Jestes teraz fanem Bena10? - pytam , wyczuwajac jego radosc i entuzjazm.
- A kto to jest fan? - pyta Sasza.
Tlumacze, myslac o potocznym znaczeniu, ze to zagorzaly wielbiciel czegos. Ze mozna byc fanem futbolu.
- I fanem mamy, a mama jest fanem Saszy - zartuje sobie.
- A ja jestem fanem twojego serca - mowi do mnie dziecko.
Bohaterem jest chlopczyk, ktory dzieki niezwyklemu "zegarkowi" moze przybierac jedna z dziesieciu postaci kosmitow.
- Jestes teraz fanem Bena10? - pytam , wyczuwajac jego radosc i entuzjazm.
- A kto to jest fan? - pyta Sasza.
Tlumacze, myslac o potocznym znaczeniu, ze to zagorzaly wielbiciel czegos. Ze mozna byc fanem futbolu.
- I fanem mamy, a mama jest fanem Saszy - zartuje sobie.
- A ja jestem fanem twojego serca - mowi do mnie dziecko.


Komentarze
(u nas też szał na Ben 10, po domu rozlegają się tylko okrzyki: pssss gigantozaur!!) :d
Bena 10 i Power Rangers pokolenie naszych dzieci musi zaliczyć i już.
ET