BUDOWA NA ZIMOWO
Prwadopodobnie byl to juz moj ostatni roboczy wyjazd na budowe.
Na te okazje zrobilo sie zimno. Bardzo zimno.
Bo wiadomo, ze jest weselej chodzic po budowie, kiedy termometr spada ponizej zera.
Ubrana jak cebula, dwie kurtki, dwie pary rekawiczek, w odbiciach witryn przypominalam maskotke Michelin.
Wejscie do garii hadlowej jest praktycznie wykonczone. Brakuje "tylko" drzwi.

Wewnatrz galerii trwa kladzenie sufitu. W tym celu zainstalowano rusztowanie, ktore bylo widoczne tutaj .
Mialam okazje przezyc niezapomniane chwile grozy, wdrapujac sie na to rusztowanie.
Moj lek wysokosci potwierdzil sie znakomicie!
Po tym doswiadczeniu , moge strwierdzic definitywnie, ze nie lubie wdrapywac sie po drabinach, i ze mimo, iz nie lubie i , ze trzese sie , jak galareta, to moge to robic.

Widok na szklany wezyk elewacji, w ktorej odbija sie jej starsza siostra z przeciwnej strony ulicy.

Ostatnie pietro , to odkryty parking. Tym razem oblodzony i oszroniony, opustoszaly, gdyz zadne prace nie maja miejsca przy takich niskich temperaturach.
Na te okazje zrobilo sie zimno. Bardzo zimno.
Bo wiadomo, ze jest weselej chodzic po budowie, kiedy termometr spada ponizej zera.
Ubrana jak cebula, dwie kurtki, dwie pary rekawiczek, w odbiciach witryn przypominalam maskotke Michelin.
Wejscie do garii hadlowej jest praktycznie wykonczone. Brakuje "tylko" drzwi.Wewnatrz galerii trwa kladzenie sufitu. W tym celu zainstalowano rusztowanie, ktore bylo widoczne tutaj .
Mialam okazje przezyc niezapomniane chwile grozy, wdrapujac sie na to rusztowanie.
Moj lek wysokosci potwierdzil sie znakomicie!
Po tym doswiadczeniu , moge strwierdzic definitywnie, ze nie lubie wdrapywac sie po drabinach, i ze mimo, iz nie lubie i , ze trzese sie , jak galareta, to moge to robic.
Widok na szklany wezyk elewacji, w ktorej odbija sie jej starsza siostra z przeciwnej strony ulicy.
Ostatnie pietro , to odkryty parking. Tym razem oblodzony i oszroniony, opustoszaly, gdyz zadne prace nie maja miejsca przy takich niskich temperaturach.
Jeszcze jedno spojrzenie za siebie . Zachodzace slonce i wieczorne oswietlenie dodalo uroku temu ostatniemu obrazkowi, ktory zachowam w pamieci.


Komentarze
Pozdrawiam serdecznie.
Reine_Marguerite