DZIEDZICTWO

Mama, jak umarniesz, to mi dasz i-pod'a?

Komentarze

Anonimowy pisze…
Ola likes it:)
Magda pisze…
Rozumiem przez to, ze mam cwiczyc moj angielski, yes?
Anonimowy pisze…
Tak najdroższa Magdou, ponieważ poszerzam swoje kompetencje językowe ucząc się szwedzkiego:)Dołącz do mnie w mozolnej pracy nad własnym mózgiem niechętnym nowościom językowym. Języki obce to wzywania:)Jo.
Amicus pisze…
To chyba lepiej, jak zmarniejesz ;)

Swoją drogą, jak umarniemy, to wszystcy się tam znajdziemy:

http://wizjalokalna.wordpress.com/2010/10/29/notatnik-paryski-pere-lachaise/

Pozdrawiam :)
Magda pisze…
Jo, a ja sprawdzilam i juz wiem, ze moj mozg okoniem staje takze przed innymi nowosciami :-) Czy to 40 tak dziala? Ale sie nie poddaje, nie dam sie i dolaczam do Ciebie :-)
Magda pisze…
Zdaje sie Amicusie, ze lepiej zmarniec ;-)
Dziekuje za spacere po Père- Lachaise!

Popularne posty