PRZEDWIOSENNIE

Zaszumialo , zawarczalo i w ciagu dwoch dni zrobila sie wiosna.
Chodniki zapelnily sie stoliczkami, na tarasach kawiarnianych roi sie wieczorami od gawiedzi, ktora po zimowym letargu pragnie wiosny.
W moim mini-ogrodku , hiacynty i narcyzy puszczaja paki. To juz niechybnie wiosna.

Arytmetyka
Staram sie wytlumaczyc Saszy najprostsze sposoby dodawania. Na kartce wypisuje krotkie i okragle liczby, aby operacja nimi byla przyjemna i zachecila do nauki matematyki. Dziecko nalega i prosi o nastepne zadania.
-Zadac Ci cos trudnego? - pytam.
- Tak! Bo ja uwielbiam, kiedy trzeba myslec.

Rozterka
-Wiesz mama, czemu nie bawie sie moimi samochodzikami?
Bo mam ich tyle i wszystkie sa przeswietne, ze nie wiem , ktory wybrac.

Uwaga
Odprowadzam Sasze do przedszkola. Z racji wysokich temperatur , zmienilam obuwie na bardziej wiosenne.
Widze, ze dziecko lypie okiem na te botki, kremowe, na wysokim obcasie.
- Wiesz mama, podobaja mi sie twoje buty.
No, skrzydelka mi wyrosly, i juz nie stukalam obcasami o chodnik, tylko frunelam!

Komentarze

Popularne posty