POWROT NA NIZINY

Wrocilismy.
Trudno zaaklimatyzowac sie na nowo.
Szok powrotu do duzego i halasliwego miasta byl dosc brutalny.
Przed oczyma jeszcze cudowne gorskie widoki, w uszach jeszcze dzwoni cisza osniezonych stokow, jeszcze czuc na twarzach powiew wiatru, ktory smagal nas, zjezdzajacych w zawrotnych predkosciach z niebieskich szlakow.
Niebieskie trasy byly dla nas calkowicie wystarczajace. Po ponad 15 letniej przerwie, powrot na deski mogl sie odbyc tylko w niebieskim kolorze.
Chociaz, przyznam sie, ze moim osobistym osiagnieciem i sukcesem , byl zjazd czerwonym szlakiem, ale pod czujnym okiem mojego instruktora. Inaczej bym sie nie odwazyla.
Dorosli wrocili zadowoleni. Zmeczeni, ale szczesliwi.
Dziecie wygladalo rowniez na zadowolone. Ku mojemu zdziwieniu, zmeczenie sie go wcale nie imalo.
Podczas , gdy my powloczylismy sztywne po 2 godzinach wysilku nogi, nasza latorosl odzyskiwala energie i byla gotowa na dalsza sportowa czesc programu.
Trudno nadazyc za takim prawie szesciolatkiem.
Wieczory mijaly nam na ogladaniu Star Wars The Clone Wars! Sezon 1 mamy zaliczony.
Ciag dalszy z cala pewnoscia nastapi.

Ostatnie spojrzenia za siebie :






Komentarze

czara pisze…
Ta cisza i piękno natury na zdjęciach mówi sama za siebie. Jedyny komentarz jaki z siebie mogę wydać to - głębokie westchnięcie.
Ivonek pisze…
widoki zapieraja dech w piersiach!!!
mikan pisze…
No właśnie...góry, eh.
nieustająco też podziwiam ludzi jeżdżących na nartach, bo ja do tego mam wyjątkowo dwie lewe nogi (próbowałam wielokrotnie).
A ze star wars to ja lubię tylko te 3 pierwsze starocia. Odwrotnie niż Szanowny. i mamy wtedy w domu home wars co oglądać :))
Ania pisze…
O kurczę! Ale tam nasypało... po dachy:)
Magda pisze…
Aniu - pod tymi dachami kryja sie obory dla krow, ktore latem maja pastwisko na alpejskich stokach. Stad to pyszne mleko na pyszna czekolade we fioletowych papierkach ;-)
Madziu - ja tez jestem przywiazana do staroci. Ale polecam, jesli znajdziesz, film rysunkowy "The Clone Wars".
Czara i Ivonek - pieknie tam bylo, w miare spokojnie, cicho...calkowita egzotyka w porownaniu z miastem.

Popularne posty