NA NOWY ROK DO NOWEJ BUDOWY SKOK


Zbieg okolicznosci sprawil, ze w tym tygodniu po raz pierwszy mialam mozliwosc udac sie na nowy plac budow. Hen, hen, pod sama granica belgijska.
Budowa jest na etapie rozkopanego placu pelnego blota, zastawiona 3 dzwigami i ogromnymi maszynami, ktore wierca dziury na fundamenty.
Tak wyglada poczatek.
A ja, tylko z daleka, moglam sobie popatrzec.
Po powrocie do domu, wypytuje mojego synka o jego dzien spedzony z Babcia.
Nowe farbki wskazuja na to, ze odbyl sie seans malarski.
Pytam sie Saszki, dlaczego Babcia kupila mu te farbki.
- Bo chyba mnie uwielbia - odpowiada mi z niezachwiana pewnoscia.
Pieknie jest tak niewatpic.

Komentarze

Popularne posty