WSZYSTKICH SWIETYCH

Dzis , powinnam tak jak tradycja karze, udac sie na cmentarz, pochylic glowe nad grobem kogos znanego i bliskiego, zapalic mala swieczke i patrzec w zamysleniu na jej drzacy plomien.
A ja, jak wrzatku, unikam tych pielgrzymek. Boje sie. Jeszcze teraz. Tyle lat po.
Ale mysle i nie zapominam. Nigdy nie zapomne.

W zamian, dzien spedzony calkowicie po pogansku. Dezaprobacja Rodzicow zagwarantowana.
Bylismy w klubie sportowym.
Bylismy w kinie, obejrzec ostatni film Woody Allena - "Le rêve de Cassandre" - "Marzenie Kasandry" - czarny, tragiczny film, opowiadajacy o braterskiej przyjazni, o nadziei pomimo roznic socjalnych, o rodzacych sie wyrzutach sumienia , doprowadzajacych do calkowitego zatracenia sie, o winnym, ktory nie bedzie ukarany.
Bedziemy w teatrze na sztuce "Jupe obligatoire" - "Spodniczka obowiazkowa" - w duzo lzejszym tonie.

Komentarze

Popularne posty