Week-end w Normandii
Zapomnialam dodac, ze podczas tego week-endu w Normandii,
Sasza skonczyl swoje 22 miesiace.
Sasza z Tati
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
Nazwal nas tak Laurent , na czesc naszych wdziekow i delikatnosci.
Niestety nie udalo mi sie go uchwycic w momencie kiedy nasladowal nasz odlot...
Moze innym razem.
Sasza sprawdza sprezystosc miesni brzucha Tati.

Sasza sprawdza z zapalem zawartosc swojej butelki.
Sasza sprawdza stabilnosc dziel sztuki.
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
!
Oczywiscie jest zabronione dotykanie jakichkolwiek dziel, i za chwilke z recepcji, ktora widac na dalszym planie, wyszedl pan Papillard ( wlasciciel Chateau de Vasceuil) i pouczyl nas , ze mozemy dotykac wzrokiem, ale bron Boze nie paluchami.










Komentarze