Milowy krok
4 maja tego roku Sasza-Gabriel wypowiedzial swoje pierwsze zdanie.
W trakcie zabawy w chowanego z lyzeczka, w momencie kiedy lyzeczka miala sie schowac,
Sasza wypowiedzial : Owla lyzeczka - dowidzenia lyzeczko.
Skleil razem dwa slowa , dwa slowa w dwoch jezykach!
Po tym slynnym i historycznym wydazeniu, pojechal na 4 dni do Babci i Dziadzia.
Wszyscy byli zadowoleni, lacznie z Sasza.
Nie mialam skarg ani zazalen. Wprost przeciwnie.
Jest to pierwszy raz kiedy odczulam, ze jest zadowolony z powrotu do domu.
I jednoczesnie pierwszy raz , kiedy po rozstaniu ( nawet krotkim), wydawal mi sie zmieniony.
Jak gdyby wydoroslal podczas pobytu poza domem.
Caly wczorajszy wieczor ( dopiero wczoraj odzyskalam moj skarb), mialam wrazenie, ze stal sie starszy, ze wiecej wie i rozumie, ze jest inteligentniejszy, i jeszcze bardziej slodki, niz przedtem.
Z mojego wyjazdu do Berlina , przywiozlam Saszy malenkiego baka - pamiatka z Muzeum Zydowskiego.
I Sasza bardzo mile mnie zaskoczyl, poniewaz chcial , abym tylko ja puszczala mu tego baka.
Bylam bardzo dumna.

W trakcie zabawy w chowanego z lyzeczka, w momencie kiedy lyzeczka miala sie schowac,
Sasza wypowiedzial : Owla lyzeczka - dowidzenia lyzeczko.
Skleil razem dwa slowa , dwa slowa w dwoch jezykach!
Po tym slynnym i historycznym wydazeniu, pojechal na 4 dni do Babci i Dziadzia.
Wszyscy byli zadowoleni, lacznie z Sasza.
Nie mialam skarg ani zazalen. Wprost przeciwnie.
Jest to pierwszy raz kiedy odczulam, ze jest zadowolony z powrotu do domu.
I jednoczesnie pierwszy raz , kiedy po rozstaniu ( nawet krotkim), wydawal mi sie zmieniony.
Jak gdyby wydoroslal podczas pobytu poza domem.
Caly wczorajszy wieczor ( dopiero wczoraj odzyskalam moj skarb), mialam wrazenie, ze stal sie starszy, ze wiecej wie i rozumie, ze jest inteligentniejszy, i jeszcze bardziej slodki, niz przedtem.
Z mojego wyjazdu do Berlina , przywiozlam Saszy malenkiego baka - pamiatka z Muzeum Zydowskiego.
I Sasza bardzo mile mnie zaskoczyl, poniewaz chcial , abym tylko ja puszczala mu tego baka.
Bylam bardzo dumna.



Komentarze