SIERPIEŃ - W OBIEKTYWIE
Nasza jadalnia podczas sprzyjającej aury.
Droga na plażę.
Na straganie w dzień targowy - żółta odmiana kabaczków.
Szkółka żeglarska - Sasza przygotowywuje łódź do rejsu. Stary wilk morski z niego....
Odpływ, widok na zatokę.
Szkółka żeglarska - żagle katamaranów, które wydawały mi się bardzo fotogeniczne.
Szkółka żeglarska - tym razem Sasza pracuje pod okiem taty, który chętnie by się z nim wybrał w rejs.
Szkółka żeglarska - i jeszcze te fotogeniczne żagle.
Odpływ - takie ładne te widoki, ze trudno się powstrzymać od robienia zdjęć.
Widok na wydmę Pilat w Arcachon - nigdy nie stanęła na niej moja stopa, zawsze podziwiam ją z naprzeciwka.
Droga na plażę - jest to moja ulubiona zabawa - wychwycić moment, w którym miejsce to wydaje się bezludne. W rzeczywistości jest to autostrada pełna ludzi.
Nasza plaża, Truc Vert.
Widok portu rybackiego w Arès.
Typowa łódź hodowców ostryg z zatoki Arcachon o płaskim dnie, służąca do polowu ostryg.
Plaża zatoki w czasie odpływu.
Port żeglarski w Andernos les Bains.
Tęcza, która pewnego deszczowego dnia, żegnała nas w trakcie powrotu z plaży.
Jedliśmy dużo pysznych, osobiście przyrządzanych potraw. Wsród nich, załapalam się na małże i frytki. Palce lizać.
A to nasz Patyczak. Spędził wczorajszy dzień na ścianie. Dziś już dał nogę.





















Komentarze