GRY RUBIKA
Ja szalałam z kostką Rubika. Pamiętam, że biegało się je kupować do prywaciarzy, czasem nawet na przerwie. Moją kupiłam w sławnym sklepie koło fontanny. Rozgryzałam ja wraz z innymi na przerwach, w domu. Porównywaliśmy, tlumaczyliśmy, aż się udało. To było szaleństwo, ale pamietam nadal.
A tymczasem w szkole Saszy wybuchła epidemia węża Rubika. Usłyszałam najpierw o jakiejś nowej grze, w którą grają najpopularniejsze klasowe gwiazdy, pózniej coraz wiecej dzieci na boisku się nią bawiło, ale Sasza nie znał nazwy. Chodziło o jakiś pasek z kolorowymi trojkątami, najlepiej żółtymi. W końcu przyniósł adres, gdzie można tę tajemniczą grę nabyć. Okazało się, ze to chiński sklep hurtowej sprzedaży różnego rodzaju upominków , czytaj "bubli". Pani natychmiast wiedziała o co mi chodzi i podała ten cenny obiekt. Kupiłam od razu dwa. Ucieszyły i zajęły mi dziecko przez 30 minut, po czym żyłka łącząca pryzmaty nie wytrzymała napięcia i pękła.
W międzyczasie rozpoczęłam internetowe poszukiwania, dzięki którym dowiedziałam się, ze fachowa nazwa gry to Rubk's Snake a jej wynalazcą jest sam pan Erno Rubik. Czyli, że wąż i kostka są rodzeństwem, ale każdy ma inny charakter. Kostka pozostaje kostką. Natomiast wąż, składający się z 24 trojkątnych pryzmatów, obracających się w stosunku do siebie, może przebierać rożne kształty. To taki swoistego rodzaju kameleon.
Widząc , ze zainteresowanie wężykiem nie mija, do tego stopnia, że został zabroniony w szkole, uległam namowom oraz własnej ciekawości i znaleźliśmy oryginalnego Rubik's Snake.
Zadomowił się bardzo szybko i stał się nieodłącznym towarzyszem Saszy.
A oto rożne jego kompozycje (tematyka dosyć zagadkowa)
A tymczasem w szkole Saszy wybuchła epidemia węża Rubika. Usłyszałam najpierw o jakiejś nowej grze, w którą grają najpopularniejsze klasowe gwiazdy, pózniej coraz wiecej dzieci na boisku się nią bawiło, ale Sasza nie znał nazwy. Chodziło o jakiś pasek z kolorowymi trojkątami, najlepiej żółtymi. W końcu przyniósł adres, gdzie można tę tajemniczą grę nabyć. Okazało się, ze to chiński sklep hurtowej sprzedaży różnego rodzaju upominków , czytaj "bubli". Pani natychmiast wiedziała o co mi chodzi i podała ten cenny obiekt. Kupiłam od razu dwa. Ucieszyły i zajęły mi dziecko przez 30 minut, po czym żyłka łącząca pryzmaty nie wytrzymała napięcia i pękła.
W międzyczasie rozpoczęłam internetowe poszukiwania, dzięki którym dowiedziałam się, ze fachowa nazwa gry to Rubk's Snake a jej wynalazcą jest sam pan Erno Rubik. Czyli, że wąż i kostka są rodzeństwem, ale każdy ma inny charakter. Kostka pozostaje kostką. Natomiast wąż, składający się z 24 trojkątnych pryzmatów, obracających się w stosunku do siebie, może przebierać rożne kształty. To taki swoistego rodzaju kameleon.
Widząc , ze zainteresowanie wężykiem nie mija, do tego stopnia, że został zabroniony w szkole, uległam namowom oraz własnej ciekawości i znaleźliśmy oryginalnego Rubik's Snake.
Zadomowił się bardzo szybko i stał się nieodłącznym towarzyszem Saszy.
A oto rożne jego kompozycje (tematyka dosyć zagadkowa)








Komentarze
pozdrawiamy Jo&Ola