NA BIALO


Snieg wParyzu, to wielka rzadkosc. Raz na rok, czasem nawet wcale.

Zazwyczaj zima sklada sie z ponurych szarych dni, mzawki lub rzesistego deszczu.

W tym roku dla odmiany mamy snieg. Pruszyl przez caly week end. Niedzielny poranek nalezal do jednych z najbardziej wyjatkowych, zdumiewajacych i pozostajach w pamieci, jakie mi sie zdarzyly.

Biale miasto.

Cisza.

Sniezne czapy na samochodach, na motorach, na dachach. Nieliczne slady samochodow na asfalcie nie zdazyly jeszcze zniszczyc uroku zasniezonego Paryza.  Platki sniegu wirowaly za oknem cala niedziele. Zdziwione kocisko przygladalo sie swiatu zza szyby, wygrzewjac sie na karolyferze.

I dzis jeszcze pomimo czerni, szarosci i plusowej temperatury, snieg nie daje za wygrana






Komentarze

Ania pisze…
Pomimo szarosci ta ulica jest piekna:))
Anonimowy pisze…
A ja dodam, ze tych Ci dwaj przystojniacy na zdjeciach sa fascynujacy :)
Anonimowy pisze…
Wasz KOT pasuje do tego zimowego krajobrazu:-)
Ewa T.

Popularne posty