ZIMOWO

Zostalam zwolnioniona z dzisiejszych obowiazkow popoludniowych, zostalam w domu. Pachnie teraz swiezo upieczonym ciastem, a za oknem zwodnie swieci slonce, luty zawzial sie i mrozi swiat.

Rano odrobilismy zadania domowe z jezyka polskiego. W ksiazce do drugiej klasy same przyklady rodzin wielodzietnych, bracia i siostry pojawiaja sie w wielu zdaniach i zadaniach. A moj sfrustrowany jedynak zlosci sie :
" Ale ja nie mam rodzenstwa! Jak mam wiedziec w co sie moge bawic z mlodszym bratem, a w co ze straszym?"

Tydzien w pracy zakonczyl sie sporem i gniewem z najblizszym kolega. To jest taki typ, ktory w gruncie rzeczy jest dobry i wielkoduszny, ale w pracy trudno z nim wytrzymac, bo jego wewnetrzna frustracja spowodowana gleboka potrzeba sprawiedliwosci , porzadku, hierarchii i uznania , daje sie wszystkim w kosc.

Bardzo sie gryzlam tym starciem. On jak sie okazalo , rowniez. Zadzwonil, porozmawialismy na luzie, piatkowe nerwy i napiecie juz minelo. W poniedzialek i wtorek czeka nas wspolny wyjazd na zebrania, wiec pewnie bedziemy miec czas na dluzsze wyjasnienia.

W srode inaugurujemy nasze rodzinne poszukiwania nowego mieszkania - czeka mnie pierwsza wizyta apartamentu. Jedna z wielu. A moze to bedzie strzal w dziesiatke? Juz niedlugo sie okaze.

A nastepny tydzien to juz ferie zimowe i wyjazd na narty, tak bardzo upragnione i oczekiwane przez Sasze!
Zanim jednak bedziemy mogli sie nacieszyc do woli rozkoszami zimy, zadawalamy sie mrozem i sniegiem, ktory spadl w srode.


Komentarze

mikan pisze…
Wyjeżdżacie zimowo, a ja tu wiosny tylko patrzę! Bawcie się dobrze i owocnych poszukiwań apartamentowych :)

Popularne posty