W POSPIECHU
Wieczorem Sasza daje ujscie swej energi, jezdzac na hulajnodze w te i z powrotem po chodniku przed domem.
Napotyka wracajaca do domu sasiadke, ale tradycyjnie nie odzywa sie do niej.
Kiedy pani juz sie od nas oddalila, upominam Sasze :
- Mogles powiedziec naszej sasiadce Dobry wieczor.
- Ale mama wiesz, nie mialem czasu, bo robilem (czytaj uprawialem) sport.
Napotyka wracajaca do domu sasiadke, ale tradycyjnie nie odzywa sie do niej.
Kiedy pani juz sie od nas oddalila, upominam Sasze :
- Mogles powiedziec naszej sasiadce Dobry wieczor.
- Ale mama wiesz, nie mialem czasu, bo robilem (czytaj uprawialem) sport.


Komentarze