POD KONTROLA
Jeszcze tylko przypomnialam sobie, jak to dzis kladlam Saszunie na popoludniowa drzemke
mowiac, ze posprzatam po obiedzie i przyjde polozyc sie kolo niego.
Po powrocie na wspomniane miejsce, Sasza nawiazuje rozmowe:
"Juz posprzatales?"
"Tak"
"To dobrze"
I tak uspokojony, zasnal.
mowiac, ze posprzatam po obiedzie i przyjde polozyc sie kolo niego.
Po powrocie na wspomniane miejsce, Sasza nawiazuje rozmowe:
"Juz posprzatales?"
"Tak"
"To dobrze"
I tak uspokojony, zasnal.


Komentarze