SKOK
Trwa ostatni tydzien przed wkroczeniem Saszy w nastepny etap dorastania.
Nie bedzie juz naszym malutkim dzidziusiem, potrzebujacym obecnosci rodzicow na kazdym kroku, ale naszym malutkim chlopczykiem, starajacym sie wszystko robic sam i najchetniej to w ogole bez sladow rodzicow.
Patrzac obiektywnie na ostatnie pare tygodni , to juz sie ten etap zaczal.
Sasza staje sie coraz bardziej samodzielny. Wszystko chce robic sam. Zwlaszcza wtedy , gdy jest to zabronione, albo niewlasciwa pora.
Powtarza po nas nasze codzienne gesty. Umie sam wytrzec mokre raczki w recznik, z wlasnej inicjatywy.
Stara sie coraz czesciej jesc sam. Widelcem posluguje sie juz z wielka wprawa.
Powtarza wszystkie slowa. Efekt jest rzadko bliski oryginalowi, ale te niezliczone cwiczenia dadza kiedys wyniki.
Ostatnio dalam Saszy ilustrowany slowniczek dla dzieci. Jego ulubiona strona stala sie ta, gdzie jest zdjecie jajek, masla, chleba, rogalika i konfitury.
"Jajo" jest to slowo, ktore wymawia z ogromna energia i przyjemnoscia.
Wsrod licznych zabawek, posiada male gospodarstwo ze zwierzetami i ich gospodarzami. Bardzo lubi sie bawic tymi figurkami, zna ich nazwy i jakie wydaja glosy.
Do osiagniec w rozwoju fizycznym, doszlo ostatnio skakanie.
Sasza stal sie niezmeczonym skoczkiem z roznych pozycji i roznych wysokosci.
Mama asystuje z wielkim entuzjazmem a jednoczesnie koncentracja, poniewaz musi odliczac : "jeden, dwa, trzy! skok!"
Nie bedzie juz naszym malutkim dzidziusiem, potrzebujacym obecnosci rodzicow na kazdym kroku, ale naszym malutkim chlopczykiem, starajacym sie wszystko robic sam i najchetniej to w ogole bez sladow rodzicow.
Patrzac obiektywnie na ostatnie pare tygodni , to juz sie ten etap zaczal.
Sasza staje sie coraz bardziej samodzielny. Wszystko chce robic sam. Zwlaszcza wtedy , gdy jest to zabronione, albo niewlasciwa pora.
Powtarza po nas nasze codzienne gesty. Umie sam wytrzec mokre raczki w recznik, z wlasnej inicjatywy.
Stara sie coraz czesciej jesc sam. Widelcem posluguje sie juz z wielka wprawa.
Powtarza wszystkie slowa. Efekt jest rzadko bliski oryginalowi, ale te niezliczone cwiczenia dadza kiedys wyniki.
Ostatnio dalam Saszy ilustrowany slowniczek dla dzieci. Jego ulubiona strona stala sie ta, gdzie jest zdjecie jajek, masla, chleba, rogalika i konfitury.
"Jajo" jest to slowo, ktore wymawia z ogromna energia i przyjemnoscia.
Wsrod licznych zabawek, posiada male gospodarstwo ze zwierzetami i ich gospodarzami. Bardzo lubi sie bawic tymi figurkami, zna ich nazwy i jakie wydaja glosy.
Do osiagniec w rozwoju fizycznym, doszlo ostatnio skakanie.
Sasza stal sie niezmeczonym skoczkiem z roznych pozycji i roznych wysokosci.
Mama asystuje z wielkim entuzjazmem a jednoczesnie koncentracja, poniewaz musi odliczac : "jeden, dwa, trzy! skok!"


Komentarze