Poczatek wakacji

Moj ukochany Saszunia wczoraj opuscil rodzinne gniazdo i udal sie na wstepny letni odpoczynek do swoich Dziadkow.
Wydawal sie bardzo szczesliwy, ze bedzie jechal brumbrum i , ze bedzie robil bip.
Jako rodzice, poczulismy sie dotknieci, ta werwa z jaka nas zostawil.
Teraz boje sie, czy bedzie chcial wrocic.
Moze dojdzie do wniosku, ze u Dziadkow jest mu lepiej...
















Ostatni dzien Saszy u swojej niani i pozegnanie z Anna.

Komentarze

Popularne posty