MAJOWO
- Super , Sasza, jestes super. Wiesz o tym?
- Tak, juz mi to mowilas. 1000 razy?
I tak nam mija sroda. Okno otwarte na osciez, slonce i uliczny gwar wpadają do mieszkania i rozgaszczają sie we wszystkich zakamarkach. Kot leniwie spaceruje po skrzypiacym parkiecie. Przeciaga sie wystawiajac wysoko zad, a jego ogon tworzy znak zapytania.
Zblizaja sie wakacje, czuc to w powietrzu.
Sasza powoli konczy pierwszy rok w collège, szkole ktora nastepuje po pieciu latach edukacji podstawowej. Collège rozpoczyna nauczanie drugiego stopnia, jest jego pierwszym etapem i trwa cztery lata.
Dzis przyniosl informacje, ze rok szkolny konczy sie 21 czerwca oraz, ze nalezy dokonac wyboru jezykow obcych na przyszly rok - jeden obowiazkowo, a drugi opcjonalnie.
Pytam sie wiec, jaki jest pierwszy jezyk, ktory wybiera , i czy decyduje sie na opcjonalny?
Wiec krzyczy rozentuzjowany, ze wybiera hiszpanski, a opcjonalnie bierze lacine, bo przeciez lacina pozwoli mu zrozumiec i wytlumaczyc znaczenie slow francuskich, i ze ocena z laciny moze tylko podwyzszyc srednia.
Wiec ja sie pytam, ale juz sama siebie, jak to jest, ze mi sie udalo stworzyc takiego niesamowitego malego , hm, hm, czlowieka?
Musze sie poprawic z tym "malym czlowiekiem", gdyz jego rozmiar nogi - rowne 41, przeczy mojej wizji.
No i gdzie on miesci te wszystkie wiadomosci? Czy ten twardy dysk ma jakis limit?
Zapamietuje z ogromna latwoscia wiekszosc informacji, lekcje odrabia sam, uczy sie sam, na saksofonie cwiczy sam, do solfezu rowniez przygotowywuje sie sam.
Ta samodzielnosc niezwykle sie rozwinela w tym roku. Zaskakuje mnie, ale tez cieszy, ta swoja niezaleznoscia.
Oczywiscie istnieja ostatnie, niezagrozone jak narazie, tereny, ktore swiadcza o tym, ze dziecinstwo jeszcze nie minelo. Najmilszym moim przywilejem jest wieczorne przytulanie i kladzenie sie obok syna, zawsze na dwie minutki.
Poki co, lubie byc wyrozniona w ten sposob i poddaje sie temu rytualowi z mysla, ze kiedys bede milo te chwile wspominac.
- Tak, juz mi to mowilas. 1000 razy?
I tak nam mija sroda. Okno otwarte na osciez, slonce i uliczny gwar wpadają do mieszkania i rozgaszczają sie we wszystkich zakamarkach. Kot leniwie spaceruje po skrzypiacym parkiecie. Przeciaga sie wystawiajac wysoko zad, a jego ogon tworzy znak zapytania.
Zblizaja sie wakacje, czuc to w powietrzu.
Sasza powoli konczy pierwszy rok w collège, szkole ktora nastepuje po pieciu latach edukacji podstawowej. Collège rozpoczyna nauczanie drugiego stopnia, jest jego pierwszym etapem i trwa cztery lata.
Dzis przyniosl informacje, ze rok szkolny konczy sie 21 czerwca oraz, ze nalezy dokonac wyboru jezykow obcych na przyszly rok - jeden obowiazkowo, a drugi opcjonalnie.
Pytam sie wiec, jaki jest pierwszy jezyk, ktory wybiera , i czy decyduje sie na opcjonalny?
Wiec krzyczy rozentuzjowany, ze wybiera hiszpanski, a opcjonalnie bierze lacine, bo przeciez lacina pozwoli mu zrozumiec i wytlumaczyc znaczenie slow francuskich, i ze ocena z laciny moze tylko podwyzszyc srednia.
Wiec ja sie pytam, ale juz sama siebie, jak to jest, ze mi sie udalo stworzyc takiego niesamowitego malego , hm, hm, czlowieka?
Musze sie poprawic z tym "malym czlowiekiem", gdyz jego rozmiar nogi - rowne 41, przeczy mojej wizji.
No i gdzie on miesci te wszystkie wiadomosci? Czy ten twardy dysk ma jakis limit?
Zapamietuje z ogromna latwoscia wiekszosc informacji, lekcje odrabia sam, uczy sie sam, na saksofonie cwiczy sam, do solfezu rowniez przygotowywuje sie sam.
Ta samodzielnosc niezwykle sie rozwinela w tym roku. Zaskakuje mnie, ale tez cieszy, ta swoja niezaleznoscia.
Oczywiscie istnieja ostatnie, niezagrozone jak narazie, tereny, ktore swiadcza o tym, ze dziecinstwo jeszcze nie minelo. Najmilszym moim przywilejem jest wieczorne przytulanie i kladzenie sie obok syna, zawsze na dwie minutki.
Poki co, lubie byc wyrozniona w ten sposob i poddaje sie temu rytualowi z mysla, ze kiedys bede milo te chwile wspominac.


Komentarze
Mnie moja Corka tez zaskakuje pewnymi zachowaniami. Muzycznie ( sama sobie to umyslila- gre na gitarze) nie wypada najlepiej, ale to co my zesmy jej zaproponowali jest niezle. Daje se rade i jest okropnie systematyczna- to mnie cieszy. Jak zajecia to zajecia, a nie klotnia, ze dzisiaj nie pojdzie. I dzieki temu chinski ogarnia, a w sportowe klocki znowu to zdobywa kolejne stopnie wtajemniczenia w taekwondo:)
Poza tym syn emocjonalnie bardzo wspolgra z matka. Czerpie wiecej od Ciebie niz od taty. U mnie jest na odwrot. Maz ma prezent w postaci corki, ktora jest niesamowicie wrazliwa na niego. Mama to mama... Babki wszelakie wiejskie i nie tylko powiadaja ze z czasem sie to zmienia. U dziewczyn, kiedy same matkami zostaja ( zwracaja sie wtedy w strone swoich rodzicielek), a u chlopcow ( odwracaja sie od mama) , kiedy znajduja swa dame serca:)
Gratuluje samodzielnego i niezaleznego syna!