TAKA TECZA
Pamietam , jak pod koniec maja zalilam sie, ze chcialaby juz byc w czerwcu.
Wiec bylam, zdaje mi sie jakas mikrosekunde.
Ten miesiac minal w jakims przyspieszonym tempie.
Tygodnie mijaly, jak w kalejdoskopie, week-endy byly wypelnione po brzegi.
Czy to przypadkiem nie jest oznaka starosci, to uczucie mijajacego blyskawicznie czasu?
Zastanowie sie, kiedy bede go miec wiecej.
Czerwiec 2015 bedzie rokiem , w ktorym Sasza zakonczyl swoj pierwszy etap edukacji. Francuska edukacja zaczyna sie od szkoly podstawowej trwajacej piec lat, od szostego roku zycia do jedenastego. W tym czasie maly przedszkolaczek przeksztalca sie w prawie-nastolatka. Chlopczyk staje sie chlopcem. Saszunia zamienil sie w Sasze.
Jak sam zwrocil mi uwage, ze nie ma juz raczek, tylko rece.
Nie chce , abym przy kolegach zwracala sie do niego uzywajac zdrobnien.
Do szkoly i do domu chodzi sam. Ma swoja pare kluczy.
Jest gotow na nastepny etap.
Od wrzesnia zaczyna nauke w klasie szostej (szkoly francuskiej i szkoly polskiej, tak sie zlozylo).
Zakonczyl takze pierwszy stopien nauki w szkole muzycznej. Od wrzesnia bedzie mial te przyjemnosc kontynuacji drugiego stopnia.
W czerwcu, jak juz chce tego tradycja, obchodzil swoje urodziny w towarzystwie kolegow i kolezanek. Tym razem zaprosilismy gromadke do Aquaparku.
Sasza twierdzi, ze byla to najlepsza uroczystosc, jaka pamieta.
Ja sie przylaczam do tego stwierdzenia, gdyz i dla mnie byl to relaks, biorac pod uwage, ze wszystkim zajmowal sie specjalny opiekun grupy.
Wiec bylam, zdaje mi sie jakas mikrosekunde.
Ten miesiac minal w jakims przyspieszonym tempie.
Tygodnie mijaly, jak w kalejdoskopie, week-endy byly wypelnione po brzegi.
Czy to przypadkiem nie jest oznaka starosci, to uczucie mijajacego blyskawicznie czasu?
Zastanowie sie, kiedy bede go miec wiecej.
Czerwiec 2015 bedzie rokiem , w ktorym Sasza zakonczyl swoj pierwszy etap edukacji. Francuska edukacja zaczyna sie od szkoly podstawowej trwajacej piec lat, od szostego roku zycia do jedenastego. W tym czasie maly przedszkolaczek przeksztalca sie w prawie-nastolatka. Chlopczyk staje sie chlopcem. Saszunia zamienil sie w Sasze.
Jak sam zwrocil mi uwage, ze nie ma juz raczek, tylko rece.
Nie chce , abym przy kolegach zwracala sie do niego uzywajac zdrobnien.
Do szkoly i do domu chodzi sam. Ma swoja pare kluczy.
Jest gotow na nastepny etap.
Od wrzesnia zaczyna nauke w klasie szostej (szkoly francuskiej i szkoly polskiej, tak sie zlozylo).
Zakonczyl takze pierwszy stopien nauki w szkole muzycznej. Od wrzesnia bedzie mial te przyjemnosc kontynuacji drugiego stopnia.
W czerwcu, jak juz chce tego tradycja, obchodzil swoje urodziny w towarzystwie kolegow i kolezanek. Tym razem zaprosilismy gromadke do Aquaparku.
Sasza twierdzi, ze byla to najlepsza uroczystosc, jaka pamieta.
Ja sie przylaczam do tego stwierdzenia, gdyz i dla mnie byl to relaks, biorac pod uwage, ze wszystkim zajmowal sie specjalny opiekun grupy.
Tego samego dnia , o poranku uczestniczylam juz po raz drugi w Lolë White Tour, ktory tym razem mial miejsce pod wieza Eiffel.
1500 yogi ubranych na bialo od szostej do osmej rano, wysylalo pozytywna energie i przeslanie pokoju znad zoltych dywanikow.
Jak poprzednim razem w Grand Palais, wrazenia byly niesamowite, przyprawiajace o ciarki na skorze.
Na samym poczatku czerwca, dla rozgrzewki , pojechalam jako opiekun klasy Saszy, na wycieczke szkolna z Polskiej Szkoly. Zorganizowalismy wyjazd do Futuroscopu, parku technologii i nauki w Poitiers.
Mialam okazje poznac dzieci z polskiej klasy Saszy, a takze przygladnac sie mojemu prawie-nastolatkowi, z zewnatrz i zaobserwowac, jego zachownie w grupie rowiesnikow (choc sa to dzieci o rok od niego starsze).
Doszlam stwierdzenia, ktore juz znalam wczesniej, ze Sasza ma latwy i dobry kontakt, zarowno z chlopcami , jak i z dziewczynkami. Jednoczenie nie daje soba manipulowac i trzyma sie swego.
Co znowu potwierdza mnie w przekonaniu, ze jest gotow rozpoczac nastepna czesc swego zycia...
Rok szkolny w szkole polskiej zakonczyl sie w zeszla sobote uroczystym apelem, odspiewaniem hymnu, rozdaniem swiadectw, pozegnaniem z nauczycielka, ktora wraca do Polski oraz ganianiem ze swiadectwem w celu poprawienia zle wpisanej daty urodzin Saszy.
Rok szkolny w szkole francuskiej zakonczyl sie w zeszly piatek wieczor, przyjeciem na szkolnym boisku, poczestunkiem przygotowanym przez rodzicow (upieklam na te czesc placki ziemniaczane), wystawami prac uczniow, rozmowami i dyskoteka.
1500 yogi ubranych na bialo od szostej do osmej rano, wysylalo pozytywna energie i przeslanie pokoju znad zoltych dywanikow.
Jak poprzednim razem w Grand Palais, wrazenia byly niesamowite, przyprawiajace o ciarki na skorze.
Na samym poczatku czerwca, dla rozgrzewki , pojechalam jako opiekun klasy Saszy, na wycieczke szkolna z Polskiej Szkoly. Zorganizowalismy wyjazd do Futuroscopu, parku technologii i nauki w Poitiers.
Mialam okazje poznac dzieci z polskiej klasy Saszy, a takze przygladnac sie mojemu prawie-nastolatkowi, z zewnatrz i zaobserwowac, jego zachownie w grupie rowiesnikow (choc sa to dzieci o rok od niego starsze).
Doszlam stwierdzenia, ktore juz znalam wczesniej, ze Sasza ma latwy i dobry kontakt, zarowno z chlopcami , jak i z dziewczynkami. Jednoczenie nie daje soba manipulowac i trzyma sie swego.
Co znowu potwierdza mnie w przekonaniu, ze jest gotow rozpoczac nastepna czesc swego zycia...
Rok szkolny w szkole polskiej zakonczyl sie w zeszla sobote uroczystym apelem, odspiewaniem hymnu, rozdaniem swiadectw, pozegnaniem z nauczycielka, ktora wraca do Polski oraz ganianiem ze swiadectwem w celu poprawienia zle wpisanej daty urodzin Saszy.
Rok szkolny w szkole francuskiej zakonczyl sie w zeszly piatek wieczor, przyjeciem na szkolnym boisku, poczestunkiem przygotowanym przez rodzicow (upieklam na te czesc placki ziemniaczane), wystawami prac uczniow, rozmowami i dyskoteka.







Komentarze