01012012
Oby zdazyc z krotkim noworocznym wpisem, ktory mialby byc dla mnie szczerym wyrazeniem checi do czestszego pisania.Wiec spiesze sie. Za oknem slychac pierwszy w tym roku deszcz, halasuje wrecz nieprzyzwoicie.
A my wlasnie wrocilismy ze slonecznej Grecji, gdzie u podnozy Akropolu spedzilismy resztke starego roku.
Udalo sie nam w rekordowo krotkim tempie nabyc noworocznych kilogramow, ustalic, ze ten slynny kryzys ekonomiczny widac na ulicach Aten, oraz slychac w gorzkich slowach mieszkancow, odwiedzic Akropol i Agore, zobaczyc zmiane warty przed Parlamentem, nauczyc sie "Kalichronia" , czyli jak skladac zyczenia noworoczne po grecku i przekonac sie, ze Grecy lubia sie bawic i spiewac.
Podroz samolotem ujawnila nam, ze Sasza ogromnie boi sie lotow. Od kiedy dowiedzial sie o greckim projekci, probowal przekonac nas do podrozy pociagiem. Zrezygnowany, przystal na pomysl podrozy. Po raz pierwszy w trakcie startu panicznie kazal sobie zatykac uszy i zamykal oczy z nadzieja , ze zasnie. Na szczescie w czasie lotu rozluznil sie i zapomnial o starchu, ogladajac film.
Widoki z okienka samolotu na Alpy byly piekne. Snieg lezy. Mozna sie szykowac na narty.
A my wlasnie wrocilismy ze slonecznej Grecji, gdzie u podnozy Akropolu spedzilismy resztke starego roku.
Udalo sie nam w rekordowo krotkim tempie nabyc noworocznych kilogramow, ustalic, ze ten slynny kryzys ekonomiczny widac na ulicach Aten, oraz slychac w gorzkich slowach mieszkancow, odwiedzic Akropol i Agore, zobaczyc zmiane warty przed Parlamentem, nauczyc sie "Kalichronia" , czyli jak skladac zyczenia noworoczne po grecku i przekonac sie, ze Grecy lubia sie bawic i spiewac.
Przekonalam sie takze, co do koniecznosci dalszego pisania, w momencie kiedy probowalam przypomniec sobie, jak spedzalismy Sylwestra w zeszlym roku. Dalej nie moge. Utrwalam sie w postanowieniu pisania.
Podroz samolotem ujawnila nam, ze Sasza ogromnie boi sie lotow. Od kiedy dowiedzial sie o greckim projekci, probowal przekonac nas do podrozy pociagiem. Zrezygnowany, przystal na pomysl podrozy. Po raz pierwszy w trakcie startu panicznie kazal sobie zatykac uszy i zamykal oczy z nadzieja , ze zasnie. Na szczescie w czasie lotu rozluznil sie i zapomnial o starchu, ogladajac film.
Widoki z okienka samolotu na Alpy byly piekne. Snieg lezy. Mozna sie szykowac na narty.


Komentarze
Jo. + Ola.
Jo.+Ola:)
A Grecja niezwykła, nieprawdaż? Byliśmy w październiku i zjechaliśmy cały Peloponez. Pozdrawiam