GRUDNIOWE ZALE I LISTOPADOWE ODWIEDZINY POLSKICH GROBOW

Dobiegamy do konca roku. Troszke ostatnim tchem, ale z pewnoscia nam sie uda.Nie moge tylko zrozumiec, jak to sie stalo, ze juz grudzien, ze juz swieta zza rogiem.
Ulice przywdzialy odswietne kostiumy, w sklepach zapanowala tradycyjna przedswiateczna goraczka. Nawet sklepy otwarte w niedziele, nie wystacza aby opanowac to coraz gwaltowniejsze tempo jakiego bedziemy nabierac nieuchronnie az do 24 grudnia.
Nasze weekendy juz sa, ze tak powem nie nasze.
Szkola Nova Polska zajmuje nam sporo wolnych chwil.
A to wycieczka do Montmorency, sladami wybitnych polskich patriotow, a to Mikolaj dla dzieci, a to spotkanie z panem profesorem Miodulka, specjalista od nauki jezyka polskiego, jako jezyka obcego, a to Jaselka w Domu Europejskim.
Czasem zdaje mi sie, ze nic nie jest pod kontrola, ze dalam sie calkowicie wciagnac w jakis nieprzeblagany nurt, o ktorego biegu nie ja decyduje.
Chcialabym, aby Sasza nie odczuwal tego tak jak ja. Choc i on w kazda niedziele zaluje, ze week endy mijaja tak szybko.
Dla niego, ten rok szkolny jest istotnie trudny. Zaczely sie prawdziwe zadania domowe. Do tego doszly zadania domowe ze szkoly polskiej. Odrabianie zadan z solfezu oraz cwiczenia na gitarze.
Kiedy nadchodzi koniec tygodnia, zaczynam mu robic rozklad odrabiania lekcji na sobote i niedziele. Wolnego czasu na nudy albo zabawe jest jak na lekarstwo.
Czekamy z niecierpliwoscia na ferie swiateczne! Odrobimy wtedy zaleglosci ze spedzania wolnego czasu :-)
















Komentarze

Ania pisze…
Sobie poczytałam i pomyślałam, że sporo macie na głowie rzeczy. :) Ale w pewnym momencie zaczęłam Ci zazdrościć, bo....ja nie mam takiego łatwego dostępu do polskości. Kiedyć sobie nawet rozmyślałam nad tą polskę szkołą, żeby gdzieś coś dla Marie znaleźć. njiestety na prownicjach nie ma wielkich możliwości:(
Dobrego wypoczynku Wam życzę :)))
Ania pisze…
No i przepraszam za literówki:)
Magda pisze…
Aniu, dzieki za 2 komentarze! Zrobilas mi ruch na blogu ;-)
Nie moim celem bylo wywieranie uczucia zazdrosci :) i mam nadzieje, ze nie dalas sie!
Sprawa szkoly polskiej jest u nas moja wlasna ambicja, i czesto zadaje sobie pytanie, czy ja przypadkiem nie lecze w ten sposob mojej nostalgii do utraconej Polski.
Mozna sie zastanawiac, czy dziecku, ktore urodzilo sie poza granicami PL i prawdopodobnie zyc tam bedzie, potrzebna jest polska szkola?
Czesto spotykam sie z niezrozumieniem tego faktu przez Francuzow.
Moze sie myle, okaze sie w przyszlosci.
A co do prowincji, moze macie kontakty z innymi mieszanymi rodzinami, moze Marie moze bawic sie z innymi dziecmi polskiego pochodzenia? Mozesz na wlasna reke ja uczyc, jesli chcesz zeby umiala czytac i pisac po polsku. Istnieje duzo mozliwosci, miedzy innymi kolonie w PL, i wybiegajac bardziej w przyszlosc, mozliwosc wyjazdow do PL na letnie kursy oraganizowane prze UJ http://poprzednia.uj.edu.pl/Polonia/pl/oferta/zagranica/.
Mysle, ze znajdziesz wlasny sposob i alternatywe, na brak bliskiej Ciebie polskiej placowki.
Pozdrawiam Cie!
Anonimowy pisze…
Magdo,
lepsze zabieganie od nudy. Stopniowo Twoja rola będzie się zmieniać i pewnie skończy się na wożeniu dziecka w tę i z powrotem na różne zajęcia.Człowiek (czyt. rodzic:)) jest czasem zmęczony obowiązkami dziecka, ale potem z nostalgią wspomina się wszelkie występy, prace plastyczne itd. My już tych obowiązków mammy nieco mniej, więc jeszcze w listopadzie z wielką radością wspólnie robiliśmy kartki świąteczne - i do szkoły, i dla naszych krewnych i znajomych. Dla mnie udręką jest teraz pilnowanie, żeby Marcin nie przesadzał z komputerem.

A co do polskiej szkoły. Frapuje mnie, dlaczego Nova jest pisane przez "v" - to nie jest po polsku:-( Poza tym podziwiam Cię za to zaangażowanie i fajnie, że Ci się chce. Dziecko dwujęzyczne będzie miało szersze horyzonty. Kto wie, może pozostanie we Francji, ale będzie współpracować np. z polską firmą. Nigdy nic nie wiadomo, kiedy polski może mu się przydać. Zresztą polska to kawał jego rodzinnej historii i nie ma w tym nic dziwnego, że będzie wiedział trochę o swoich korzeniach.

Trzymam kciuki, żebyście dali radę z oboma szkołami. Święta wynagrodzą wszystko:-)

Ewa T.

Popularne posty