OPTYMISTYCZNI EMERYCI CZY EMERTYOWANI OPTYMISCI

Jesien nas zlapala za piety i Sasza nabyl sie zapalenia tchawicy.

Sila rzeczy , ale po cichu moge sie przyznac, ze z checia zostalam w domu, aby przechowac dziecko w cieple i ciszy, az do poniedzialku.
Wybralismy sie jednak do lekarza. W szkole rygor i dyscyplina - potrzebne jest zwolnienie lekarskie w razie nieobecnosci.

Pani doktor bardzo mila, wdala sie w rozmowe z Sasza, ktory nie omylil sie ja poinformowac, iz jego Dziadzio twierdzi, ze rano wzrost moze byc wyzszy niz wieczorem.
Na co pani doktor odpowiada : "Twoj dziadek jest optymista".
"Nie optymista, ale emerytem" - z powaga oswiadczyl Sasza.

Wydalo mi sie to bardzo zabawne, jednak lekarka nie stracila swej powagi, tylko spokojnie i konkretnie wytlumaczyla mu , jak mozna rozumiec slowo "optymista".

Tak po prostu i z respektem.

Komentarze

Popularne posty