O NASZYCH SRODACH I NIE TYLKO

Od roku, co srode odwoze moje dziecie do swietlicy polskiej szkoly Nova Polska.Co srode, moj maly chlopczyk uczestniczy w zajeciach kulturalnych na swietlicy, ktora miesci sie w przepieknym budynku Biblioteki Polskiej, a po poludniu uczy sie swojego drugiego jezyka w lokum szkoly Nova Polska na samych Polach Elizejskich.

Decyzja o zapisaniu Saszy do tej, a nie innej szkoly wyplynela z faktu iz nie chcielismy wpasc do systemu szkolnictwa proponowanego przez Polska Misje Katolicka. Byl to krok rozmyslny, acz nie przewidzielismy, ze bedzie wymagal od nas tak aktywnego zainwestowania sie.
Poniewaz szkola jest szkola spoleczna, wlasnie aktywnosc rodzicow jest duza podstawa jej funkcjonowania. Ja , sama nie umiem powiedziec kiedy i jak, zostalam wessana do komitetu rodzicielskiego.
Nasza dzialalnosc polega glownie na akompaniamencie kulturalnych dzialan szkoly, organizacji spotkan, przekazywaniu informacji. Oraz , oczywiscie, na pogaduszkach z innymi  czlonkiniami.
Wracajaam jednak do wlasciwej tresci tego wpisu, w ktorym mialam zamiar opowiedziec, jak spedzilismy dzisiejszy poranek.
Zrodlo tego wydarzenia bierze sie z faktu, ze na polskiej swietlicy przerabiany jest temat wyjatkowych drzew. Tych najstarszych, najwyzszych, tych po prostu godnych uwagi. I tak, Sasza zna teraz dab Bartek i najstarsze drzewo Paryza, ktore niestety nie nosi zadnego imienia.
Dzis rano, przed odwiezienienm na swietlice, chcial mi to 400 - letnie drzewo pokazac. Bezblednie wskazal droge prosto do skweru René Viviani-Montebello w piatej dzielnicy, gdzie w zaciszu, chroniony balustrada o sporej srednicy, kroluje Robinia Akacjowa. Jak informmuje tabliczka, zostala zasadzona tutaj w roku 1602. Dowiedzialam sie tez od mojego maloletniego przewodnika, iz to za panowania Henryka IV zostalo tutaj zasadzone, kiedy to miejsce bylo jeszcze ogrodem krolewskim, a nie maciupenkim miejskim skwerem.
Obecnie, staruszek jest tak mocno pochylony, ze zabetonowano czesc pnia oraz postawiono betonowe podpory, ktore maja za zadanie uchronic go przed upadkiem.

I takim to kulturalnym i przyrodniczym akcentem zaczelam dzien.

Komentarze

Unknown pisze…
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Unknown pisze…
Marzę o wyprowadzce do Francji, zwlaszcza że mąż jest tam już od 6 lat, tylko niestety bariera językowa, w okolicy nie ma żadnej Polskiej szkoły, co utrudni edukacje mojemu 11-letniemu synkowi.
Zazdroszczę mieszkania w tym pieknym kraju.
Magda pisze…
Witaj Ewesko, z mojego emigracyjnego doswiadczenia, wiem, ze dla obcokrajowcow istnieja specjalne klasy w publicznych szkolach francuskich. Sa to klasy dla nie frankofonow, a dzieci w blyskawicznym tempie ucza sie jezyka :-) Na stronie polskiej misji katolickiej znajdziesz tez adresy wszystkich polskich parafii we Francji. To moze byc pomocne przy pierwszych krokach w nowym kraju. Polecam takze blog Fabelli http://mafrance.blox.pl/html, ktorej spojrzenie na Francje jest trzezwiejsze nie moje :-) Pozdrawiam serdecznie !
Unknown pisze…
Dziękuję za odpowiedź.
Niestety tam gdzie byśmy mogli mieszkać nie ma misji katolickiej, nie ma w okolicy polskiej parafii, chyba że źle szukam.
No i watpię, żeby w takiej małej miescinie była klasa dla nie francusko-języcznych (chyba mogę tak napisać) dzieci.
Gdybyśmy się przeniesli do męża to mieszkalibyśmy w Saint Gervais w samych Alpach. Mam jeszcze dwóch synków, ale z nimi problemu nie będzie bo mają na razie po 5 miesięcy :D więc język chcąc nie chcąc by podłapali, zwlaszcza że tatuś mówi po biegle po francusku.

Będę zagladać, kocham ten kraj choć dane mi jest być tam tylko raz w roku na wakacje, ale i tak mnie urzekł i rozkochał w sobie.
Pozdrawiam serdecznie :)
ardiola pisze…
witam, znalazlam cie gdzies wsrod blogow i patrze, a w twoich linkach moj tytul, France mon amour, otwieram, a to nie moj, bo ja mam La France... na onecie, a na blogspocie inny tytul.
Ja tak szukam "kolezanek" Francuzek dla wymiany doswiadczen, bede do Ciebie zagladala.
Pozdrawiam z poludnia kraju.
Magda pisze…
Ardiolu, witaj. Dzieki za odwiedziny, przekonasz sie, ze blog jest srednio aktywny, a moje reakcje, jeszcze bardziej niz srednio aktywne ;-) Zycze Ci powodzenia na Twoim blogu i w tym nowym zyciu na poludniu Francji!

Popularne posty