Wejsc do gry

Zaczal sie nowy sezon w Tearze Miejskim. Zainagurowalam go przedstawieniem ASOBU ( nie pomylic z sudoko) w rezyserii Josefa Nadj.
Krytyki sa dobre i dobre opinie widzow.
Temat :
rezyser plynie niebezpieczna rzeka zycia w poszukiwaniu OBCEGO i nieznanych krajobrazow, ktore wzburzaja dusze.
To teoria.
W praktyce taneczna trupa, w szarych kolorach, na ubogo umeblowanej scenie, stwarza obrazy bez widocznego (golym okiem nieuka) powiazania pomiedzy soba.
Bardzo plastyczna sekwencja jest defilada tanczerzy przed strumieniem swiatla, tworzac na bialym ekranie cienie fantastycznej fauny i flory.
Mialam ukryta nadzieje, ze po 10 doswiadczeniach z zeszlegorocznego sezonu, stane sie w sposob magiczny, uczulona na taniec nowoczesny i bede umiala go lepiej zrozumiec i docenic.
Niestety jedyne , na co jestem czula, to estetyka tanca i scenografii oraz przekazane emocje.
Reszta, to znaczy cala abstrakcyjna symbolika, technika tanca, pozostaja dla mnie nieosiagalne.
Oczywiscie, nic nie robie, aby jakkolwiek wzbogacic moja nikla wiedze o tej dziedzinie sztuki.
Brak czasu.........
Moze powinnam przestac pracowac, zajmowac sie dzieckiem, domem, i miec czas na poglebianie wiedzy osobistej?


Komentarze