Wrzesien

Powrot do codziennosci jest zazwyczaj bolesny. W tym roku wyjatkowo.
Poniedzialek byl dniem najbardziej przygnebiajacym jaki bylo mi dane doswiadczyc.
Jeszcze w niedziele moglismy sie cieszyc niebieskim niebem, gorskimi widokami Korsyki i jej wspaniala woda, a juz w poniedzialek obudzilismy sie w szarym, mokrym i smutnym Paryzu.
Ciezko, prawda?
Na pocieche zostaje nam zdjecia z naszych wojazy.
W tym roku odkrylam po raz pierwszy Wlochy i doszlam do wniosku, ze szkoda, ze dopiero teraz. Kraj jest wspanialy, malowniczy i przepelniony urokiem, historyczne miejsca zaskakuja wyjatkowym staniem utrzymania i jednolitoscia aspektu, gastronomia jakoscia smakowa i jakoscia obslugi, dzieci sa wszedzie mile widziane i traktowane.
Jedyne co przeszkadzalo mi juz na koniec pobytu, to halas z jakim Wlosi uwielbiaja sie porozumiewywac.
Na Korsyce odpoczelismy w doslownym tego slowa znaczeniu, skorzystalismy ze slonca i morza. Prawdziwa laba, zwlaszcza, ze nie musielismy sie troszczyc o wyzywienie i utrzymanie porzadku. Hotel i restauracje byly po to.
Saszunia rozkoszowal sie hotelowym jakuzzi, morze mniej go pociagalo.
Zrobil duze postepy lingwistyczne. Jestem zaskoczona z jaka latwoscia wszystko powtarza, coraz lepiej wymawia wszystkie slowa, automatycznie przeskakuje z polskiego na francuski. Cudo!
Zaczal takze szukac kontaktu z innymi dziecmi w jego wieku lub jego wzrostu. Bardzo ciagnal do nich przez cale wakacje. Nauczyl sie pozyczac swoje zabawki w sposob w miare pacyficzny.
W trzy tygodnie zrobil niezmierne postepy.

Teraz czeka na nas przeprowadzka do nowego mieszkania. Mamy caly wrzesien na organizacje i realizacje tego przedsiewziecia. Bedzie to meczace, ale w nagrode znajdziemy sie w wiekszym apartamencie, gdzie kazdy bedzie dysponowal swoim osobistym kacikiem.
Jak by powiedzial Sasza :
HIP HIP HURA!

Komentarze

Popularne posty