Odwiedziny

Ostatnio mielismy okazje doswiadczyc, jak Sasza sprawdza sie na obcym terenie.
Bylismy zaproszeni w odwiedziny do dawno nie widzianej rodziny.
Pierwsze chwile spotkania uplywaly pomyslnie i w przyjemnej atmosferze.
Sasza zwiedzil cale mieszkanie, pootwieral wszystkie drzwi, ktore mogl otworzyc,
sprobowal chipsy i bardzo je polubial, bawil sie w chowanego i ganianego.
Dorosli mogli w miare spokojnie prowadzic konweracje.
Jednak po pewnym czasie nowe miejsce stracilo urok, zabraklo nowych atrakcji, i pan Sasza zaczal sie nudzic.
Doszedl do wniosku, ze juz wystarczy, ze chce wracac do domu i jego rodzice rowniez.
Ostentacyjnie przyniosl nam nasze torby i plaszcze i przyczepil sie do drzwi wejsciowych, co juz dobitnie znaczylo, ze pora na powrot do domku.
No i wrocilismy.

Komentarze

Popularne posty